Warszawski Strajk Kobiet nie dostał zgody na 24-godzinną pikietę na Krakowskim Przedmieściu. Według prawa pierwszeństwo ma miesięcznica smoleńska.
Warszawski Strajk Kobiet nie dostał zgody na 24-godzinną pikietę na Krakowskim Przedmieściu. Według prawa pierwszeństwo ma miesięcznica smoleńska. Fot. Kuba Atys/ Agencja Gazeta

W najbliższy weekend na Krakowskim Przedmieściu miała się odbyć pikieta przeciwko gwałtom organizowana przez Warszawski Strajk Kobiet. Nie odbędzie się, bo pierwszeństwo ma... miesięcznica smoleńska.

REKLAMA
Manifestacja miała trwać 24 godziny i zacząć się w sobotę o godzinie 17, a skończyć w niedzielę o tej samej porze. Jednak na nieszczęście, niedziela wypada 10 września, a to już od jakiegoś czasu wyłącza jakiekolwiek wydarzenia na Krakowskim Przedmieściu. Dlatego organizatorki nie dostały zgody Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Stołecznego. Pierwszeństwo ma bowiem tzw. zgromadzenie cykliczne, którym są obchody miesięcznic smoleńskich.
Głównym celem manifestacji miało być solidaryzowanie się z ofiarami przemocy seksualnej. Szczególnie w ostatnim czasie, głośne sprawy 26-latki z Łodzi, więzionej i gwałconej przez 10 dni czy brutalnie zgwałconej polskiej turystki w Rimini poruszyło media i opinię publiczną. Uaktywniło się także Ministerstwo Sprawiedliwości, proponując podwyższenie kar za przestępstwa seksualne.
– Dlaczego 24 godziny? Bo w tym czasie, gdy my będziemy stać na głównej stołecznej ulicy, w naszym kraju gwałt dotknie dwustu kobiet. Jedynie pięć z nich zgłosi się na policję – pisały na Facebooku organizatorki. Miały być błękitne wstążki, zapadające w pamięć statystki dotyczące przestępstw seksualnych i sprzeciw wobec zapowiedzi wypowiedzenie konwencji antyprzemocowej. Zamiast tego będzie kolejny wiec polityczny Prawa i Sprawiedliwości.
Pomysłodawczynie pikiety zapowiadają skierowanie sprawy do sądu, a sama pikieta została przełożona na inny termin.
źródło: Gazeta Wyborcza