
Ciągle słychać, że reformę sądownictwa popiera 80 procent Polek i Polaków. Tak przynajmniej twierdzą rządzący i parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości. Jednak jak pokazuje najnowsze badanie, liczbę tę można rzeczywiście odnaleźć, ale w zupełnie innym miejscu. I nie będzie z tego zadowolony Jarosław Kaczyński.
REKLAMA
Pracowania Kantar TNS na zlecenie dziennika "Fakt" przeprowadziła szczegółowy sondaż dotyczący zapowiadanych zmian w sądownictwie. Dokładnie 82 proc. wyborców PiS popiera reformę zaproponowaną przez prezydenta Andrzeja Dudę. Wersję przedstawioną w lipcu przez Prawo i Sprawiedliwość, która ogromną władzę dawała ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobrze, poparło tylko 15 procent pytanych. Aż co czwarty wyborca partii Kaczyńskiego albo uważa obie reformy za zbyt radykalne, albo nie ma w tej sprawie zdania.
Według badania, w proponowaną reformę i jej skuteczność w poprawianiu działania sądów najbardziej wierzy elektorat PiS (82 proc.) i Kukiz'15 (42 proc.). Co ciekawe, niemal co piąty wyborca Platformy jest podobnego zdania. Co do wyboru członków do KRS, aż 35 proc. wyborców PiS uważa, że 15 sędziów powinien wybierać prezydent, a 21 procent za dobre rozwiązanie uważa wybór ich przez Sejm, ale proponowaną przez Andrzeja Dudę większością 3/5. Z sondażu wynika także, że zdecydowana większość elektoratu partii opozycyjnych chce, by zostało tak, jak jest: że to sędziowie wybierają sędziów.
Całe badanie pokazuje, że co prawda protestujący w lipcu byli w zdecydowanej większości wyborcami partii opozycyjnych lub pozaparlamentarnych, jednak proponowane zmiany do gustu nie przypadły także wyborcom Prawa i Sprawiedliwości. A tak wysokie poparcie dla projektów prezydenta Andrzeja Dudy nie jest dobrą wiadomością dla prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. To kolejny dowód, że prezydent może coraz dalej odjechać od macierzystej partii. Z poparciem wyborców.
źródło: fakt.pl
