
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości na czele z prezesem Jarosławem Kaczyńskim dawno nie znaleźli się w takiej sytuacji. Krzysztof Łapiński, rzecznik prezydenta, w mało dyplomatyczny sposób przypomniał im, czego od nich oczekuje Andrzej Duda.
REKLAMA
– Jeżeli zmiany, czy poprawki, które zostaną naniesione w Sejmie do projektów prezydenta dotyczących KRS i SN "wypaczą" je, będą niezgodne z intencjami prezydenta, to na to zgody prezydenta nie będzie – ostrzegał dziś rano na antenie radiowej Trójki Krzysztof Łapiński.
Rzecznik dodał, że teraz wszystko w kwestii prezydenckich projektów jest po stronie Sejmu. – Prezydent Andrzej Duda dotrzymał słowa i dwa miesiące po zawetowaniu przez niego poprzednich dwóch ustaw ws. KRS i SN, przedstawił swoje projekty. We wtorek trafiły już do Sejmu, są już u marszałka Sejmu i to jest bardzo dobra wiadomość, bo pokazuje, że można składać publiczne deklaracje i się z nich wywiązywać – punktował Łapiński.
Krzysztof Łapiński opowiedział także, jak wyglądała rozmowa Andrzeja Dudy z przedstawicielami partii w Pałacu Prezydenckim. – Prezydent powiedział mniej więcej tak: "Szanowni państwo, Parlament jest władzą niezależną od prezydenta. Ja nie oczekuję, że będziecie państwo moim notariuszem, to znaczy, że te ustawy, które do was zgłoszę, będą takie same na koniec prac parlamentarnych, że nie zmieni się żadna kropka, żaden przecinek. Wiem, macie do tego prawo, możecie nad tym pracować" – relacjonował Łapiński.
Prezydencki projekt zmian ustawy o sądownictwie trafiły już do Sejmu. Wzbudził kontrowersje.
