Australijscy śledczy opublikowali raport na temat feralnego lotu MH370. Wynika z niego, że sprawcą katastrofy może być kapitan.
Australijscy śledczy opublikowali raport na temat feralnego lotu MH370. Wynika z niego, że sprawcą katastrofy może być kapitan. Fot. Laurent ERRERA from L'Union, France / wikimedia.org / http://bit.ly/OB6weR / CC BY-SA

Australijscy śledczy upublicznili właśnie raport dotyczący jednej z największych zagadek w historii lotnictwa. Słynny już samolot MH370 linii Malaysia Airlines, który zaginął nad Oceanem Indyjskim, leciał z Kuala Lumpur do Pekinu. Raport nie wyjaśnia tajemnicy, ale zawiera sensacyjne doniesienia.

REKLAMA
Finalny raport z poszukiwań opublikowano trzy i pół roku po zaginięciu samolotu z 239 osobami na pokładzie. Maszyna linii Malaysia Airlines wystartowała w swój ostatni lot, oznaczony jako rejs MH370, w marcu 2014 roku. Po drodze zniknęła z radarów, całkowicie ustała także łączność z załogą. Ze szczątkowych informacji wynika, że leciała jeszcze przez wiele godzin, po czym rozbiła się w bliżej nieokreślonym miejscu na Oceanie Indyjskim.
Akcja poszukiwawcza szczątków maszyny trwała łącznie 1046 dni. Łącznie przeczesano ponad 120 tysięcy kilometrów kwadratowych dna oceanicznego, jednak nie natrafiono na wrak maszyny. Jedyne fragmenty maszyny, które posiadają śledczy, ocean wyrzucił na brzeg wysp leżących na zachodnie oceanu. Jak wynika z raportu, po osiągnięciu wysokości przelotowej, samolot wykonał kilka zwrotów, które skierowały go w stronę otwartego oceanu (w przeciwna stronę niż powinien). Prawdopodobnie, samolot leciał około sześciu godzin aż do momentu wyłączenia silników z powodu braku paliwa. Następnie maszyna spadła do oceanu.
Wszystkie informacje zawarte w raporcie są oparte na szczątkowych źródłach i analizach danych od przewoźnika. Jak twierdzą śledczy, do momentu uzyskania "nowych, znaczących informacji" nie ma sensu wznawiać akcji poszukiwawczej. – To niepojęte i nie do przyjęcia społecznie, aby w czasach współczesnego transportu lotniczego przewożącego codziennie dziesięć milionów pasażerów, duży samolot pasażerski zaginął, a świat nie wiedział, co się stało z nim i z tymi, którzy byli na jego pokładzie – stwierdzili Australijczycy.
Są jednak ustalenia, które mogą wyjaśnić powody zaginięcia samolotu. Okazuje się, że kapitan maszyny na kilka tygodni przed feralnym lotem, na swoim domowym symulatorze lotu ćwiczył rozbicie maszyny w Oceanie Indyjskim. To mogłoby wskazywać sprawcę katastrofy i jego motywy. Niestety, bez odnalezienia wraku, nie da się do końca wyjaśnić tego co zdarzyło się z lotem MH370. Ta informacja upodabnia katastrofę malezyjskiego samolotu do tej z Francji, gdzie maszyna linii GermanWings rozbiła się o zbocze góry. Sprawcą był pilot, który leczył się psychiatrycznie.
źródło: bbc.com