
Po głośnym akcie samospalenia 54-letniego mężczyzny pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie nie brakuje głosów, by nie wykorzystywać tej śmierci do celów politycznych, choć samemu mężczyźnie - co wynika z listu, który pozostawił - chodziło o rozgłos na tle politycznym. Głos w sprawie zabrał znany bioetyk i publicysta prof. Jan Hartman, który napisał m.in., że "ta śmierć (pytacie, czy na nią czekam? I tak, i nie…) będzie (byłaby) w historii reżimu Kaczyńskiego cezurą”. Komentujący te słowa nie zostawiają na ich autorze suchej nitki i to niezależnie od poglądów politycznych.
REKLAMA
O akcie samospalenia i o tym co było jego powodem pisaliśmy więcej tutaj. Media podają, że jego stan jest krytyczny. A jak całe zdarzenie opisał Hartman? "Jestem pod wielkim wrażeniem samospalenia starszego mężczyzny pod Pałacem Kultury. Nikt dotąd nie potraktował pisowskiej dewastacji naszej demokracji z taką powagą, śmiertelną powagą” – napisał m.in. bioetyk we wpisie zatytułowanym "Podziękowanie dla samobójcy”.
"Jeśli ten człowiek umrze, nasz niemrawa i nierówna walka z reżimem PiS będzie miała nowy symbol i nowego bohatera. Stanie się odtąd poważniejsza – bo w polityce powaga jest następstwem czyjejś śmierci. I za to – niezależnie od tego, czy samobójca przeżyje, czy nie – chciałbym mu już dziś z uszanowaniem podziękować” – stwierdził Hartman na stronie internetowej tygodnika "Polityka” .
Profesor argumentuje, że "dokonujący samospalenia mężczyzna liczył na upowszechnienie jego przesłania – słusznego, logicznie i poprawnie napisanego, nie pozostawiającego wątpliwości, że czyn ów był poprzedzony świadomą decyzją sprawnego intelektualnie, w pełni poczytalnego człowieka". "Był czynem – co tu się krygować – męczeńskim” – wywodzi publicysta.
Wpis Hartmana spotkał się z falą krytyki zarówno z prawej, jak i lewej strony. "Zbydlęcenie level profesorski” – komentował Sławomir Jastrzębowski redaktor naczelny "Super Expressu”. "Nie wiem, czy ten komentarz profesora - etyka jest bardziej niemoralny czy ekstremalnie niemądry” – ocenił Michał Syska, dyrektor dyrektor Ośrodka Myśli Społecznej im. F. Lassalle'a we Wrocławiu.
To nie pierwszy kontrowersyjny i prowokacyjny wpis Hartmana, byłego polityka Ruchu Palikota. Kilka lat temu zaapelował o rozpoczęcie w Polsce dyskusji na temat związków kazirodczych. Tamte jego słowa potępiły władze Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie profesor wykłada.
