Agnieszka Holland skomentowała rzekome problemy psychiczne mężczyzny, który podpalił się wczoraj pod PKiN-em.
Agnieszka Holland skomentowała rzekome problemy psychiczne mężczyzny, który podpalił się wczoraj pod PKiN-em. Fot. facebook.com/thehatersview

Wczorajsze samopodpalenie nadal budzi skrajne emocje. Anty-pisowski wydźwięk manifestu, który miał przy sobie zdesperowany mężczyzna próbuje przykryć prawica. Już mówi się o rzekomej chorobie psychicznej, która miała go skłonić do tak skrajnego czynu.

REKLAMA
Przypomnijmy, w czwartkowe popołudnie przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie, 54-letni mężczyzna dokonał samopodpalenia. Miał przy sobie manifest, w którym krytykował obecną władze i sprzeciwiał się m.in. ograniczaniu praw i swobód obywatelskich, łamaniu demokracji, a w szczególności zniszczeniu Trybunału Konstytucyjnego i niezależnych sądów. Jak nietrudno było przewidzieć, prawica musiała przykryć wyraźnie anty-pisowski wydźwięk tej tragedii, więc rozpoczęła "dorabianie" przeróżnych teorii. Według jednych jest to skutek "nakręcania spirali nienawiści", według drugich wiąże się to z opozycją totalną, a według jeszcze innych był to człowiek chory psychicznie, więc w domyśle nie ma się czym przejmować.
Właśnie "doniesienia" o rzekomej chorobie psychicznej celnie skomentowała reżyserka Agnieszka Holland. "O Ryszardzie Siwcu i Janie Palachu też ówczesne władze i ich akolici mówili 'chorzy psychicznie'. Dziś to bohaterowie. Marne to czasy w których ludzie nie pojmują, że można poświecić życie dla dobra wspólnego i nie być wariatem" – napisała na Facebooku Holland.
Na razie ciężko poparzony mężczyzna trafił do jednego z warszawskich szpitali. Nic nie wiadomo o jego problemach psychicznych.