Krzysztof Łapiński, rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy, był gościem Katarzyny Kolendy-Zaleskiej w TVN24.
Krzysztof Łapiński, rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy, był gościem Katarzyny Kolendy-Zaleskiej w TVN24. fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

Dlaczego państwo nie pracują nad tym w Sejmie? – takie pytanie Krzysztofowi Łapińskiemu, rzecznikowi prezydenta Andrzeja Dudy, zadała Katarzyna Kolenda-Zaleska w TVN24. Chodziło jej o rozmowy głowy państwa z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim o projektach sądowniczych. – Wiele jest takich tajnych spotkań na tej zasadzie – odpowiedział rzecznik Andrzeja Dudy.

REKLAMA
Według Krzysztofa Łapińskiego kolejne spotkanie prezydenta i przewodniczącego PiS nastąpi w najbliższych dniach. – To kwestia ustalenia konkretnej daty – powiedział rzecznik. Nie podzielał niepokoju dziennikarki, której nie odpowiada tajny sposób uzgadniania poprawek PiS do projektu prezydenta. Kolenda-Zaleska zapytała także, czy partia tradycyjnie przeprowadzi ustawę przez Sejm w nocy, ucinając wszelką dyskusję. – To jest decyzja Sejmu – odpowiedział Łapiński odnosząc się do tej drugiej kwestii. Powiedział, że prezydentowi zależy na spokojnej debacie w parlamencie.
Miał też odpowiedź na zarzut dziennikarki, że rozmowy obu panów o projektach ustaw odbywają się bez żadnej kontroli społecznej, gdyż nie jest znany ich przebieg. – Wiele jest takich tajnych spotkań na tej zasadzie – odrzekł Łapiński, podając jako przykład zebrania partyjne Platformy Obywatelskiej.
Rzecznik prezydenta podkreślił, że spotkania prezydenta i przewodniczącego PiS to "próba uniknięcia takiej sytuacji, że prezydent nie wie jakie poprawki będą zgłaszane do jego ustaw i potem wyrazi swoje niezadowolenie za pomocą weta".
Zaprzeczył także, by swoje biuro w Kancelarii Prezydenta opuszczał Krzysztof Szczerski, który upatrywany jest jako następca Witolda Waszczykowskiego w roli ministra spraw zagranicznych. – Nie ma kartonów, książki stoją w biblioteczkach – tak Łapiński opisywał stan, w jakim podobno jest gabinet Szczerskiego.
Nie chciał także odpowiedzieć na pytanie, czy prezydent Duda podpisze nominacje generalskie z okazji 11 listopada. – To decyzja prezydenta – uciął Łapiński. Jego zdaniem nie można mówić o fundamentalnym konflikcie między Andrzejem Dudą a Antonim Macierewiczem w sprawie armii. – Nawet jeśli czasami są jakieś rozbieżności, to cel jest ten sam – zapewniał.