
W sieci pojawił się film, pokazujący jak przebiegała wizyta Beaty Szydło w Siedlcach. Premier spotkała się z gorącym powitaniem, tak bardzo gorącym, że chyba sama poczuła się lekko zażenowana. My też tak się tak poczuliśmy, oglądając nagranie. Uwaga, tego się nie da "odzobaczyć".
REKLAMA
Pamiętacie słynny kabaret w budynku przy ulicy Alternatywy 4, w którym Balcerek przygrywał na harmonii, a mieszkańcy opiewali w pieśni zasługi gospodarza domu? Do dziś myślałem, że to kultowa scena. Dziś ze wstydem muszę przyznać, że Bareja to jednak był cienias, a kabaret kolektywu mieszkańców to tylko nędzna namiastka tego, co spotkało dziś Beatę Szydło w Siedlcach.
Tego się nie da odzobaczyc
— Tomasz Róg (@tomekrog85) 26 października 2017
Premier Szydło z gospodarska wizyta. pic.twitter.com/C3lMyhVKUI
Oj, działo się tam. Pieśń grzmiała między murami niczym w gmachu opery. Pieśń radosna i podniosła. Lokalni patrioci śpiewali piękne słowa o rodzinnych Siedlcach, trzymając się za ręce i kołysząc w takt muzyki. Tylko ta stojąca między nimi pani premier miała jakąś dziwną minę.
