shutterstock.com

Użytkownicy ostrzegani byli o tym już wielokrotnie. Na razie szkodliwe działanie wirusa blokowane jest przez zabezpieczenia FBI. Niedługo zostaną one jednak wyłaczone. Wtedy wszystkie komputery nadal zainfekowane stracą możliwość łączenia z siecią. Sprawdź, czy problem nie dotyczy ciebie.

REKLAMA
Aby sprawdzić, czy twój komputer jest zagrożony, wejdź na stronę www.dcwg.org. Badanie naszego systemu jest jak najbardziej wskazane, bo zainfekowanych na całym świecie jest prawie trzysta tysięcy komputerów. W szczególności dotyczy to tych, którzy pracują na tym samym systemie od 2011 roku i od tego czasu nie skanowali systemu w poszukiwaniu wirusów.
Jeśli jakimś cudem nie natrafiłeś przez ostatni rok na ostrzeżenia i przypomnienia dotyczące sprawdzenia swoich komputerów, masz jeszcze trzy dni żeby uchronić się przed zgubnymi konsekwencjami zaniechania. Komputery zainfekowane trojanem DNS Changer, o którym mowa, wraz z początkiem następnego tygodnia stracą połączenie z siecią. Wtedy, aby przywrócić połączenie, trzeba będzie kontaktować się z dostawcą usług internetowych.
Szajka hakerów
O co tak na prawdę chodzi? Problem pojawił się, kiedy międzynarodowa siatka hakerów rozpoczęła akcję, mającą na celu przejęcie kontroli nad zainfekowanymi komputerami. Wszystko dzięki złośliwemu oprogramowaniu, które stworzyli. Kiedy FBI rozpoczęło rozpracowywanie szajki rok temu, okazało się, że wyłączenie serwera, z którym łączył się wirus, odetnie zainfekowanych użytkowników od sieci.
Zamiast tego więc służby roztoczyły pomiędzy komputerami a feralnym serwerem swego rodzaju "wirtualną sieć", która nie odcina serwera od komputerów i nie odcina użytkowników od połączenia z siecią, ale neutralizuje działanie trojana. To wszystko, aby uchronić posiadaczy komputerów, szczególnie duże firmy, które straciłyby na tym najwięcej, przed dotkliwymi stratami i nieprzyjemnościami.
9.07.2012, godzina 18:00
Taka sytuacja trwa od zeszłego roku. Teraz jednak, wraz z dziewiątym lipca 2012 roku, o godzinie 18:00 czasu polskiego, serwer zostanie zdezaktywowany. Wszystkie komputery, które będą do tego czasu nadal zainfekowane, stracą kontakt z siecią.
Większość użytkowników prawdopodobnie nie wie, że taki wirus był na ich komputerze, szczególnie ci, którzy używają aktualnych zabezpieczeń antywirusowych. Wiele osób trafiło też wcześniej na stosowne ostrzeżenia. Wszyscy inni powinni sprawdzić, czy problem nie spotka właśnie ich.
Jeśli możesz, powiadom o zagrożeniu swoich znajomych na Facebooku, Google+ lub nk.pl.
Jeszcze raz przypominamy link na którym sprawdzić można, czy nasz komputer nie jest zainfekowany – www.dcwg.org.