
Święto Niepodległości to nie tylko uroczystości i marsze w Warszawie. W całym kraju odbywały się różnego rodzaju demonstracje, także we Wrocławiu. Właśnie tam zebrała się dosyć spora grupa narodowców, co skończyło się wyzwiskami i atakiem na przeciwników.
Podczas warszawskiego Marszu Niepodległości doszło do wielu incydentów, mówiły o nim także zagraniczne media. Jednak jeszcze gorsze sceny rozgrywały się we Wrocławiu, gdzie odbył się "Marsz Patriotów". Podczas marszu przemawiali m.in. znany, odwołany z posługi kapłańskiej Jacek Międlar głoszący rasistowskie i ksenofobiczne treści, czy Piotr Rybak – narodowiec, który na wrocławskim rynku spalił kukłę Żyda (ostatecznie skazany na ograniczenie wolności przez dozór elektroniczny). Nie zabrakło też rasistowskich haseł czy niebezpiecznych nawoływań typu "śmierć wrogom ojczyzny".
Podobnie jak w Warszawie, na miejscu doszło do konfrontacji, przede wszystkim z uczestnikami i uczestniczkami manifestacji antyfaszystowskiej. Na nagraniu opublikowanym m.in. przez Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych możemy zobaczyć iście dantejskie sceny. Tłum zebrany na demonstracji atakuje jedną z kobiet manifestujących po drugiej stronie, potem dochodzi także do fizycznego ataku. "Podpalić ją ku**ę", "spalić ku**ę", "za**b ją, ku**ę" czy "jak ci się nie podoba, to wy**aj z Polski!" – to tylko wycinek tego, co da się zobaczyć i usłyszeć na nagraniu. Warto dodać, że tuż obok stała policja i nie reagowała na zajścia.
Nie skończyło się jednak na utarczkach słownych. Jedna z uczestniczek została bowiem uderzona w głowę płonącą racą i większość jej włosów spłonęło. Trafiła do szpitala – opisuje znana aktywistka środowisk kobiecych Marta Lempart.
"Na szczęście tomografia wykazała, że z głową wszystko w porządku – w każdym razie w sensie medycznym. Poparzenia są nieprzyjemne, ale nie bardzo groźne. Niedługo wychodzę" – napisała w komentarzu sama poszkodowana Małgorzata Farynowska.
Oczywiście uczestnicy Marszu Patriotów, podobnie jak ich koledzy z Warszawy, swoim przeciwnikom radzili "wypi***ać z Polski".
