
Dyrektorka wywołała burzę na całą Polskę i o mieście, które ma bardzo dobre układy z PiS, znów zrobiło się głośno. Przypomnijmy, rządzi tu prezydent, którego osobiście zachwalał Jarosław Kaczyński, który dofinansowuje wyjazd lokalnych patriotów na marsz do Warszawy, a Andrzej Duda nadał mu odznaczenie za zasługi. Zresztą, 11 listopada, prezydent RP właśnie tu, w Stalowej Woli, obchodził Święto Niepodległości. I właśnie tu dyrektorka szkoły miała zachęcać na FB do wstępowania do ONR. W mieście, w którym ostatnio zaczęło działać wiele nowych organizacji patriotyczno-narodowych.
Taką osobą raczej nie jest dyrektorka ze szkoły podstawowej nr 11, Joanna Niwierska, która właśnie wywołała burzę, zachęcając na FB do wstępowania do ONR. Wielu rodziców nawet w tak prawicowym mieście było zbulwersowanych, choć część mieszkańców uważa, że nic się nie stało - ogłoszenie ONR zamieściła na profilu prywatnym, ma do tego prawo.
Stalowa Wola to miasto liczące 62 tysiące mieszkańców, ma łatkę mocno PiS-owego. Niewiele jest dziś w Polsce dużych czy sporych miast, w których pełnię władzy sprawuje partia Jarosława Kaczyńskiego. A tak jest właśnie tu. Z ogromnym wsparciem duchowym z góry.
Daniel Hausner żartuje, że za "dobrej zmiany" w Stalowej Woli działa Towarzystwo Wzajemnej Adoracji. Opowiada o Misiewiczach w tutejszych urzędach, o nowych etatach w urzędzie, o zadłużeniu miasta przez prezydenta. Większym niż za kadencji jego dwóch poprzedników. O pewnych wydatkach, które można by przeznaczyć na coś innego. – Jak prezydent Duda miał przyjechać, to całe miasto było oklejone plakatami. Nikt go nie będzie krytykował, bo urządza mieszkańcom igrzyska. Ostatnio hucznie obchodziliśmy 80. rocznicę Centralnego Okręgu Przemysłowego – mówi. Był Modern Talking, Maryla Rodowicz...
Również nowa dyrektor szkoły szybko dała się poznać ze strony "dobrej zmiany". I nie tylko chodzi o ONR. Ostatnio, jak słychać w mieście, kazała katechetce i nauczycielce muzyki nauczyć uczniów pieśni pt. "My chcemy Boga". Pieśń miała zostać odśpiewana podczas apelu, który odbył się w środę. Jednego z wielu, które ponoć mają odbywać się tu co miesiąc.
"W najbliższą środę tj. 15 listopada br. zapraszamy na kolejny apel z cyklu Patroni naszych ulic i placów „Dla Niepodległej“. Tym razem przedstawimy sylwetkę wielkiego Polaka – Marszałka Józefa Piłsudskiego. Na apelu odbędzie się ceremoniał rozłożenia i złożenia flagi państwowej oraz odśpiewanie hymnu Polski. Obowiązuje strój stosowny do uroczystości – odświętny". Czytaj więcej
Rozmawialiśmy rok temu. Wtedy Lucjusz Nadbereżny dofinansował mieszkańcom miasta wyjazd na Marsz Niepodległości do Warszawy. Przekazał im 1500 zł, do stolicy pojechały dwa autokary. – Ludzie tu wpatrzeni są w PiS jak w zbawców – mówił nam wtedy Hausner. W tym roku, jak się okazuje, było dokładnie tak samo. Z małym wyjątkiem. Mniej więcej od roku w Stalowej Woli pojawił się prawdziwy wysyp organizacji i fundacji narodowo-patriotycznych. Jest ich tyle, że mieszkańcy nie są w stanie wszystkich wymienić. Jak słychać, mają również wsparcie Kościoła.
Piotr Serafin prezes Stalowych Patriotów mówi, że współpracują z innymi organizacjami np. przy obchodach Dnia Żołnierzy Wyklętych. Że widać, jak te organizacje odnawiają miejsca pamięci, zabytki, dbają o groby, fundują tablice, robią filmy, jak w Stalowej Woli żyje pamięć historyczna. I jak zmieniło się to właśnie w ostatnim czasie. Dzięki nim w Stalowej Woli może powstać pierwsze w Polsce muzeum Kedywu.
