Przed budynkiem MSWiA na Rakowieckiej funkcjonariusze MON ugasili mężczyznę w płonącej kurtce. Poszkodowany został zabrany do szpitala.
Przed budynkiem MSWiA na Rakowieckiej funkcjonariusze MON ugasili mężczyznę w płonącej kurtce. Poszkodowany został zabrany do szpitala. fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Na razie nie wiadomo, czy to kolejne samopodpalenie czy wypadek w nietypowym miejscu. Pewne jest za to, że z pomocą ok. 40-letniemu mężczyźnie, który w środowe popołudnie stanął w płomieniach przed siedzibą Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Warszawie, szybko ruszyli funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu.

REKLAMA
Mężczyzna został zabrany z ulicy Rakowieckiej do szpitala na obserwację. Na szczęście nie ma obrażeń zagrażających życiu. Policja już bada okoliczności zdarzenia. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", na miejscu została nadpalona kurtka mężczyzny i szklana butelka.
O tym, że incydent może być wypadkiem, miałoby wskazywać to, że mężczyzna próbował zrzucić z siebie płonącą kurtkę.
Wczoraj odbył się pogrzeb Piotra Szczęsnego. Mężczyzna podpalił się 19 października przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie w proteście przeciwko PiS. Tuż przed tym, jak stanął w płomieniach, rozrzucił kartki ze swoim manifestem politycznym. Zarzucał partii rządzącej łamanie zasady praworządności i niszczenie demokracji w Polsce.