Olimpia Pabian (na pierwszym planie) została odwołana z funkcji dyrektora Białowieskiego Parku Narodowego
Olimpia Pabian (na pierwszym planie) została odwołana z funkcji dyrektora Białowieskiego Parku Narodowego Fot: Olimpia Pabian/Facebook

Dlaczego minister Jan Szyszko zwolnił Olimpię Pabian, dyrektorkę Białowieskiego Parku Narodowego? Nawet ona tego nie wie, bo nikt nie podał jej powodu tej decyzji. W rozmowie z naTemat Pabian przyznaje, że trwają prace nad odebraniem parkowi prawa do opieki nad częścią populacji żubrów. – Słyszymy że część nadzoru miałby przejść w gestię właścicieli gruntów, czyli sąsiadujących z parkiem nadleśnictw. Ale nie było póki co mowy o komercyjnym odstrzale żubrów – zastrzega Pabian.

REKLAMA
To już jest pytanie do Ministerstwa Środowiska, a nie do mnie. Ja otrzymałam informację o odwołaniu, ale nie otrzymałam informacji dlaczego podjęto taką decyzję?
W jakich okolicznościach to się odbyło?
Parki narodowe podlegają Głównemu Konserwatorowi Przyrody, który jest w randze wiceministra środowiska. Dostałem telefon, pojechałem na spotkanie i otrzymałam wypowiedzenie.
Podobno powodem pani odwołania był brak zgody na komercyjny odstrzał żubrów?
Nie wiem, dlaczego zostałem odwołana. Taka interpretacja może więc być trochę naciągana.
To sprzeciwiała się pani czy nie?
Trwają na razie prace nad projektem, który będzie na nowo regulował opiekę nad populacją żubrów w Puszczy Białowieskiej. Pojawiły się pomysły żeby nadzór nad tą populacją przejęła częściowo regionalna dyrekcja ochrony środowiska we współpracy z lasami państwowymi. My, jako park, informowaliśmy tylko o lukach w projekcie, ale on dopiero powstaje.
Minister Szyszko zgodził się na odstrzał dzików, łosi; o żubrach też się już mówiło. Z niektórych planów musiał się wycofać.
logo
Białowieski Park Narodowy straci kontrolę nad populację żubrów? Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
Do tej pory Białowieski Park Narodowy koordynował opiekę nad populacją żubra w Puszczy Białowieskiej. Ale słyszymy, że część nadzoru miałaby być przekazana właścicielom gruntów, a są nimi nie tylko park, ale również sąsiadujące z nami nadleśnictwa. Nie było póki co mowy o tym, by miały się odbywać komercyjne odstrzały żubrów.
Ale jako park możecie stracić kontrolę i taka furtka może zostać otwarta?
Na część populacji żubrów jako park na pewno nie będziemy mieli wpływu. Ale w którą stronę to pójdzie, nikt tego nie wie. Na razie wiemy, że ma być podział opieki nad populacją między kilku zarządców.
Pani została powołana na stanowisko rok temu, jest pani więc kojarzona z obozem "dobrej zmiany”. Czy pani dobrze ocenia politykę ministra Szyszki?
Dla mnie bardzo ważny jest rozwój regionu, Białowieski Park Narodowy i przyroda Puszczy Białowieskiej. Nie chcę się wypowiadać, czy polityka ministra jest słuszna, czy niesłuszna. Będę dalej pracować na rzecz ochrony przyrody tego regionu i chciałabym się na tym skupić. Niezależnie od okoliczności najważniejsza jest praca tutaj. Ja jestem tutejsza, z Białowieży.
Minister Szyszko jest wielkim sojusznikiem myśliwych. Nie doskwiera to pani?
Nie powinno doskwierać jeśli ktoś podchodzi profesjonalnie do zadań, które wykonuje i do misji, która jest przypisana danej instytucji. Są odpowiednie procedury. Niezależnie od tego, czy ktoś jest myśliwym czy nie, może zawsze postępować słusznie i etycznie.