
– Tygodnik "Newsweek" chce przeprowadzać rewolucję seksualną, zniszczyć normalną rodzinę – napisał Tomasz Terlikowski. Dziennikarz odniósł się do najnowszej okładki w tygodniku, która przedstawia dwie lesbijki z ich dzieckiem. – To właśnie redaktor Terlikowski piętnuje takie rodziny i takie dzieci – mówi naTemat współautorka tekstu w "Newsweeku", Renata Kim.
– Dziecko potrzebuje ojca i matki – napisał na fronda.pl Tomasz Terlikowski.
W ten sposób dziennikarz odniósł się do fragmentów tekstu z "Newsweeka", zamieszczonych w naszym serwisie. Jak zauważył Tomasz Terlikowski, dziecko powinien wychowywać mężczyzna, wraz z kobietą, a nie osoby jednej płci:
Tomasz Terlikowski
dziennikarz
Tomasz Terlikowski pisze także, że dziecko nie może być narzędziem walki o prawa gejów i lesbijek. Twierdzi też, że wychowywanie potomstwa w rodzinie homoseksualnej, prowadzi do patologicznej sytuacji, która je unieszczęśliwia.
Tomasz Terlikowski
dziennikarz
Redaktor frondy.pl grzmi, że "dla Lisa i jego bandy" dziecko jest zabawką, którą pochwaliły się lesbijki, nie licząc się zupełnie z tym, jak to wszystko może odbić się na małym chłopcu.
Tomasz Terlikowski
dziennikarz
O komentarz do tych słów, poprosiliśmy współautorkę okładkowego tekstu o parach homoseksualnych, wychowujących dziecko, Renatę Kim:
Radzę redaktorowi Terlikowskiemu, żeby chociaż raz porozmawiał z takimi osobami i zobaczył, jak one kochają swoje dzieci. Kobiety z okładki wychowują dziecko jednej z nich z poprzedniego związku z mężczyzną. To nie jest tak, jak może się wydawać panu Terlikowskiemu, że ten chłopczyk jest poczęty z nasienia znajomego kolegi geja i jest kaprysem rozmówczyń, które zapragnęły mieć "dziecko zabawkę". Nie. One naprawdę kochają tego synka. Podobnie zresztą jak i inne pary homoseksualne, wychowujące dzieci, które odważyły się z nami porozmawiać na ten temat.
Dziennikarka twierdzi również, że nie ma badań na świecie, które pokazywałyby, że wychowywanie dzieci przez osoby jednej płci jest dla potomstwa szkodliwe.
Często mówi się, że ojciec jest autorytetem i że tylko on może nauczyć dziecka męskości. Jest to nieprawdą. Osobom, które tak twierdzą, w tym także panu Terlikowskiemu, radzę zajrzeć do książek od historii i przeczytać, że podczas zaborów i różnych wojen, to właśnie matki, babki i ciocie wychowywały dzieci. Czy to znaczy, że wychowywały je źle?
Współautorka tekstu wyjaśnia, że ideą tekstu było pokazania, że takie rodziny w polskim społeczeństwie istnieją, choć rzadko się o nich mówi:
W cztery dni wyszukałyśmy osiem rodzin, które wychowują dzieci. One są. I właśnie dlatego o tym piszemy. Chcemy pokazać, że posłowie, wyrzucając projekt ustawy o związkach partnerskich, postępują niepoważnie. Bo właśnie ta ustawa reguluje prawa zarówno osób w związkach heteroseksualnych, które nie chcą brać ze sobą ślubu, jak i prawa osób homoseksualnych.
Jak przyznaje Renata Kim, nie wie jak społeczeństwo zareaguje na ten tekst. Wierzy jednak, że dorośliśmy do takiego momentu, że możemy otwarcie rozmawiać o tak drażliwych sprawach.
– Boję się, czy polskie społeczeństwo dojrzało na tyle, żeby o tym mówić. Redaktor Terlikowski najwidoczniej nie – dodaje dziennikarka "Newsweeka".