"Nie ma zgody". Właściciel warszawskiej restauracji natychmiast zareagował na rasistowską uwagę pracownika

Pracownica restauracji Meat & Fit  rasistowskim zachowaniem obraziła klienta. Już tam nie pracuje.
Pracownica restauracji Meat & Fit rasistowskim zachowaniem obraziła klienta. Już tam nie pracuje. Fot. facebook.com
To jest Polska i powinieneś mówić po polsku, jesteś czarny – w tych słowach pracownica Meat & Fit - Slow Food zwróciła się do klienta restauracji. Właściciel lokalu natychmiast zareagował. Spotkał się z obrażonym klientem, aby wyjaśnić sytuację. – Nasza firma wyciągnie najsurowsze konsekwencje wobec pracownika – czytamy w oświadczeniu restauracji. Jakie? Pożegna się z pracą.


Azad Wayne na długo zapamięta wizytę w restauracji Meat & Fit. Właściciel lokalu i pracownicy również, gdyż spadła na nich fala krytyki. Wayne na profilu restauracji opisał sytuację, która spotkała. Obsługująca go pracownica miała zwrócić się mu uwagę, że ma mówić po polsku. – Jesteś czarny – dodała, a przy tym miała w zrobić gest ręką przypominający wymiotowanie. – Jeśli firma ma politykę anty-zagraniczną lub pracownicy nie chcą sprzedawać swojej żywności obcokrajowcom, to w zasadzie mogą napisać "jedzenie tylko dla Polaków" – komentował zdenerwowany klient.

W sieci rozpętała się burza. Na restaurację spadła fala krytyki. Wiele osób domaga się zwolnienia pracownicy za rasistowskie zachowanie. Właściciel lokalu natychmiast zareagował. Spotkał się z klientem. Po spotkaniu wydał oświadczenie, przeprosił także wszystkie osoby w jakiś sposób urażone zaistniałą sytuacją.
Opublikowany przez Meat & Fit - Slow Food na 2 grudnia 2017
Czy to jednak wystarczy, aby ukrócić podobne praktyki? Marta Lempart, inicjatorka "czarnych protestów" miała watpliwości. – Uhm. Chętnie zatrudniamy rasistów – a jak kogoś obraża, to płacimy za to 300 zł i zatrudniamy ich dalej! Zachęcające – napisała na profilu restauracji. W odpowiedzi Meat & Fit - Slow Food podkreślił: – Napisaliśmy, że spotkały ją najsurowsze konsekwencje, czyli została zwolniona.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
"Wyobraźcie sobie, co by było...".[b] Terlikowski zaskakuje opinią ws. naklejek "Gazety Polskiej"[/b]

"Wyobraźcie sobie, co by było...". Terlikowski zaskakuje opinią ws. naklejek "Gazety Polskiej"

Joanna Scheuring-WielgusJoanna Scheuring-Wielgus

Procedowany projekt ustawy o powołaniu Komisji, która ma się zająć problemem pedofilii, to nic innego jak ściema, zasłona dymna i pozorowane działanie. Po pierwsze od tej komisji de facto nic nie zależy, nie ma żadnych sprawczych kompetencji, które pozwoliłyby na penalizowanie przestępców seksualnych, którzy dopuszczają się czynów seksualnych na niepełnoletnich.

PiS pozbierało się po porażce Szydło. [b]Ma kandydata na inne ważne stanowisko w UE

PiS pozbierało się po porażce Szydło. Ma kandydata na inne ważne stanowisko w UE