Jarosław Gowin i Zbigniew Gryglas podczas konwencji Porozumienia w Kielcach.
Jarosław Gowin i Zbigniew Gryglas podczas konwencji Porozumienia w Kielcach. Fot. Screen z Twittera / Natalia Rajtar

Partyjna przybudówka, czyli młodzieżówka, to najkrótsza droga do świata wielkiej polityki. Zwłaszcza, jeśli partia jest u władzy, a sondaże wskazują, że nieprędko się to zmieni. Zapytaliśmy młodych i zdolnych, dlaczego zaangażowali się w działalność polityczną po prawej stronie.

REKLAMA
Forum Młodych PiS na Twitterze bije wirtualne brawo Antoniemu Macierewiczowi. I przytacza słowa ministra obrony narodowej: "Jeżeli chcecie, aby armia polska była armią polską, a nie armią, która na rozkaz rosyjski, oskarża własnych pilotów, że zabili własnego prezydenta, żeby ukryć zbrodnię dokonaną przez kogo innego. Jeżeli chcecie, abym ja promował i utrzymywał takich dowódców, żebym tak kształtował armię polską, to nigdy tego nie zrobię".
Szybko uwagę zwraca im prawicowy publicysta Rafał Ziemkiewicz: "Może jest zbyt wczesna godzina, ale albo połknęliście jakieś słowo, albo pan minister zaplątał się w logice zdania, bo ja tu nie widzę powodu do "brawo" tylko wprost przeciwnie".
Nieistotne jest to, co minister powiedział. Ważne, by podać dalej słowa ministra, który jest przecież twarzą "dobrej zmiany". Istotne, by promować siebie i przy tym polityka. Robić dobry PR partii, pokazywać, że murem stoją za nią młodzi Polacy, którzy kiedyś zastąpią polityków obecnie sprawujących władzę. Jedna z internautek na Twitterze podaje dalej zdjęcie swojej córki. Ta w rękach trzyma kartkę z napisem "Murem za Macierewiczem". Matka dziewczyny w tweecie kwituje: już niedługo młodzieżówka PiS.


Niechlubna sława

Młodzieżówki, czyli stowarzyszenia współpracujące z partiami politycznymi, mają niechlubną sławę. Najczęściej ich działalność ogranicza się do kolportowania ulotek i bycia tłem dla polityka, który właśnie osiągnął sukces. A do tego, chociażby pracą podczas kampanii wyborczej, przyczynili się młodzi ludzie. – Uważam, że nie ma nic złego w tym, że młodzi pomagają politykom. To że partia prowadzi kampanię informacyjną, wydaje ulotki, które potem jej członkowie kolportują, to zupełnie naturalne. Wydaje mi się, że to jest uczciwa sytuacja, w której jakaś grupa ludzi zakłada partię, ma program polityczny, a następnie stara się do niego przekonać jak największą część Polaków – mówi nam Stanisław Pięta, poseł PiS.
O "młodych, zdolnych" z partyjnych młodzieżówek mówi się, że są pożyteczni, bo dobrze radzą sobie w różnych zakamarkach internetu i potrafią "robić szum'. Doskonale znają Twittera, Facebooka, gdzie chętnie wystawiają laurki politykom, których uznają za swoich idoli. – My absolutnie nie zajmujemy się tzw. "trollingiem". Owszem, wspieramy to, co w mediach społecznościowych publikuje partia, ale nie zajmujemy się "trollingiem" dla poszczególnych polityków – zastrzega Jan Strzeżek, prezes Młodej Prawicy.
– Forum Młodych PiS z Bielska-Białej, któremu mam zaszczyt przewodniczyć, skupia się na aktywności w świecie realnym. W mediach społecznościowych jedynie informujemy o swojej działalności – zaznacza.
logo
Poseł PiS Stanisław Pięta z przedstawicielami Forum Młodych PiS. Fot. Screen z Twittera / Magdalena Wawrzeczko
Poseł Stanisław Pięta o trollach z młodzieżówek też nie słyszał. – Nie znam takich przykładów. Mogę za to wskazać jawnych hejterów i to wcale nie z młodzieżówek. Proszę sobie przypomnieć chociażby wypowiedź pana Frasyniuka, który ostatnio stwierdził, że jajka nie wystarczą, a kamienie muszą być używane – podkreśla. Poseł PiS nie słyszał też o incydencie z rzekomym działaczem Forum Młodych PiS, zaangażowanym w kampanię Beaty Szydło. Ten podczas jednej z manifestacji miał naubliżać kobiecie, która trzymała w ręku flagę Unii Europejskiej. Mężczyzna wszystkiemu wówczas zaprzeczył, nazywając medialne doniesienia "fake newsem".

Trampolina

Kilka lat temu hitem sieci był film, na którym przedstawicielka Forum Młodych PiS z Kołobrzegu przekonuje, że "obciachem nie jest bycie członkiem młodzieżówki". Kolejna podkreśla, że przyciągnął ją konserwatyzm, który jest "ogólnie wszystkim". – W niektórych krajach na pewno jest to obciach, a w innych nie. Ja wywodzę się z takich kręgów, gdzie działalność społeczna, szeroko pojęta była szanowana i doceniana. Także ja bezpośrednio nigdy z taką opinią się nie spotkałem. Ciężko mi odpowiadać w imieniu kilku milionów młodych ludzi – wymiguje się Jan Strzeżek, prezes Młodej Prawicy.
Wielu zachodzi w głowę, dlaczego młodzi chcą wstępować do młodzieżówek Prawa i Sprawiedliwości czy Porozumienia. Po co się angażują? Dla idei, czy by zrobić wejść do świata wielkiej polityki? Znane są przecież przykłady polityków, dla których młodzieżówka była trampoliną do politycznego sukcesu. Tacy są zarówno z prawa, jak i z lewa. W młodzieżówce zaczynał chociażby: Marcin Mastalarek czy Paweł Szefernaker, obecny szef młodzieżówki PiS.

"Mój idol, prezes Kaczyński"

Magdalena Wawrzeczko na Twitterze pisze o sobie, że jest patriotką, która służy ojczyźnie i narodowi ku ich chwale. Jest przewodniczącą Forum Młodych w Bielsku-Białej, studiuje prawo. W mediach społecznościowych często publikuje zdjęcia z posłem Stanisławem Piętą, a i zdarzyło się z ojcem Tadeuszem Rydzykiem. Jej politycznym idolem jest prezes PiS – Jarosław Kaczyński. – Jest to człowiek, który całkowicie oddał się służbie dla ojczyzny, jego postawa jest godna – zaznacza w rozmowie z naTemat.
Magdalena Wawrzeczko uważa, że zmiany, które obecnie zachodzą w Polsce były od dawna potrzebne. – Nareszcie przywraca się godność obywatelom i instytucjom państwowym. Prawa człowieka są przestrzegane, a naród może w końcu czuć się suwerenem – mówi. Do młodzieżówki PiS wstąpiła dwa lata temu, a działalność na rzecz ogółu traktuje, jak nagrodę. Daje jej dużo radości i poczucie spełniania. – Polityka od dziecka była moją pasją, a służba dla ojczyzny marzeniem, które w jakimś stopniu spełniam – mówi nam Wawrzeczko. Co takiego robi dla ojczyzny? – Zajmujemy się upamiętnianiem wydarzeń historycznych, ważnych dat w historii Rzeczpospolitej, czy działalnością charytatywną – wylicza. Na przykład: zbiórką pieniędzy dla dzieci z Pogotowia Opiekuńczego w Bielsku-Białej czy porządkowaniem Cmentarza Wojskowego Poza tym, zajmuje się "zatrzymywaniem aborcji". Na Twitterze dokumentuje i publikuje zdjęcia ze zbierania podpisów pod ustawą antyaborcyjną czy "na przekór Czarnego Protestu przekazuje prawdę na temat postulatów feministek".
Kto może wstąpić do Forum Młodych PiS? – Osoby, które chcą działać w młodzieżówce muszą być pełne zaangażowania. Ważna jest gotowość do działania i poświęcenia się dla dobra ojczyzny i narodu. Istotne jest, aby młodzież działająca w Forum Młodych PiS wyznawała wartości patriotyczne oraz chrześcijańskie – odpowiada Wawrzeczko. Na razie nie ma sprecyzowanych planów politycznych. – Skupiam się na tym, co robię obecnie – podkreśla.
Magdalena Wawrzeczko
przewodnicząca Forum Młodych PiS w Bielsku-Białej

Premier Beata Szydło była jednym z najlepszych Prezesów Rady Ministrów. Na arenie międzynarodowej godnie broniła interesów Polaków oraz dbała o ich bezpieczeństwo w kraju. Dzięki jej dwuletnim rządom Rzeczpospolita stała się państwem dumnym, a nie pozostała "pawiem narodów i papugą". Jednak po dwóch latach sprawowania władzy, która doskonale zadbała o obywateli od strony socjalnej, nadchodzi czas, aby w znaczącym stopniu skupić się na gospodarce. Premier Mateusz Morawiecki jest świetnym ekspertem w dziedzinie finansów, co już udowodnił swoją pracą w Ministerstwie. Myślę, że również dobrze będzie wykonywał swoje zadania w nowej roli, a Polacy będą dumni z takiego przedstawiciela na arenie politycznej.



Spotkanie z politykiem to przeżycie

Jan Strzeżek ma dopiero 21 lat, ale w środowisku Jarosława Gowina aktywnie działa od ponad trzech lat. Minister nauki i szkolnictwa wyższego jest jego politycznym idolem. – Gdyby tak nie było, to zapewne nie podjąłbym się tworzenia tej młodzieżówki. Myślę, że dla wielu młodych ludzi Jarosław Gowin jest politycznym idolem – zaznacza w rozmowie z naTemat. Strzeżek podkreśla, że premier Gowin spotyka się z Młodą Prawicą regularnie. – Spotkanie z osobą, która jest znana, jest ogromnym przeżyciem, zwłaszcza dla młodych ludzi . Takie spotkanie też pobudza do refleksji – przyznaje.
Jan Strzeżek
przewodniczący Młodej Prawicy

Na konwencjach naszej nowej formacji politycznej, Porozumienia, nasz lider, wicepremier Jarosław Gowin mówi o pięciu filarach, które budują Porozumienie. Są to: środowisko Polski Razem, środowisko republikańskie, wolnościowe, Chrześcijański Ruch Samorządowy i Młoda Prawica. Jesteśmy traktowani po partnersku. Pan Premier podkreśla, że jesteśmy najbardziej aktywną młodzieżówką w Polsce. Dla mnie jako przewodniczącego są to bardzo motywujące, budujące słowa.

A – jak mówi Strzeżek – Młoda Prawica chce walczyć ze stereotypem młodzieżówek, a na potwierdzenie wylicza, czym się na co dzień zajmują. – Nasza działalność opiera się na dwóch filarach - na aktywności politycznej i aktywności społecznej. Pierwszy filar jest jasny. Drugi – to akcje charytatywne (np. zbiórki słodyczy dla domów dziecka, książki dla Polaków na Syberii), kampanie społeczne, jak walka z funkcjonującym w zagranicznych mediach określeniem "polskie obozy śmierci". Kilka tygodni temu w Opolu złożyliśmy u wojewody propozycję, by zdekomunizować ulice, których nazwy jeszcze nie zostały zmienione, a honorują ustrój totalitarny – wylicza. I podkreśla, że to tylko część działalności.
Jak pan ocenia zmianę premiera? – dociekam. –Bardzo dziękujemy pani premier Beacie Szydło, ale jednocześnie pokładamy duże nadzieje w tym, by pan premier Mateusz Morawiecki dalej prowadził wielką biało-czerwoną drużynę do kolejnych sukcesów – odpowiada 21-latek.

Poglądy bliskie ideałom Młodej Prawicy

Łukasz Kubka ma 23 lata i jest przewodniczącym Młodej Prawicy w woj. świętokrzyskim. Polityką interesuje się od zakończenia liceum. Startował już w wyborach samorządowych. – Na co dzień związany jestem z Kielcami, tutaj studiuję, natomiast pochodzę z Końskich, gdzie w 2014 roku kandydowałem do rady miasta. Na pewno będę chciał zachęcać młode osoby do startowania w wyborach, do próbowania swoich sił – mówi nam Kubka. Był członkiem Polski Razem, a teraz Porozumienia. – To nie wyklucza działalności jednocześnie w stowarzyszeniu Młoda Prawica – mówi. Podkreśla, że jego poglądy są bliskie ideałom Młodej Prawicy.
– Jestem konserwatystą w strefie światopoglądowej oraz liberałem gospodarczym. Mając takie podejście do tych dwóch dziedzin oczywistym dla mnie był wybór obozu politycznego Jarosława Gowina – tłumaczy.
Łukasz Kubka
przewodniczący Młodej Prawicy w Świętokrzyskim

Porównując Młodą Prawicę z innymi młodzieżówkami ciężko nie zauważyć różnic. Staramy się nie tylko angażować w sprawy stricte polityczne, ale zajmujemy się również akcjami społecznymi, charytatywnymi. Zapraszamy młode osoby, by włączały się w życie polityczne, bo doświadczenie w tego typu organizacjach jest w mojej opinii cenne. Do przyłączenia się do nas możemy namówić młodych ludzi tylko w jeden sposób – poprzez naszą aktywność. Młodzieżówki często są traktowane jako tania siła robocza, staramy się zmieniać ten wizerunek, w naszym wypadku jest to możliwe, z prostego powodu – Premier Gowin też uważa, że młodzieżówka do tego nie służy.

Kubka uważa, że działalność organizacji młodzieżowej jest szansą na zdobycie doświadczenia. On sam robi to od lat. Niedawno miał możliwość wygłoszenia przemówienia u boku Jarosława Gowina i posła Zbigniewa Gryglasa. – Bardzo korzystne jest, że mamy kontakt z panem premierem, ministrami, posłami. Z kolei sam pan premier ma też bardzo dobry kontakt z młodymi osobami. I to na pewno może zachęcić, że nie ma dystansu między nami a naszymi kolegami z ław poselskich, czy ministerstw – mówi. Szczerze przyznaje, że w przyszłości chciałby się "realizować politycznie".
A po co partii młodzieżówki? Pytam o to posła PiS, Stanisława Piętę, który figuruje na wielu zdjęciach w towarzystwie młodych z Forum Młodych PiS w Bielsku-Białej. A ci dumnie piszą o jego zaangażowaniu. – Na szczęście jest wielu młodych ludzi, którzy chcą, by państwo polskie było oczyszczone z wpływów komunistycznych i jednocześnie zabezpieczone przed oddziaływaniem neomarksistów z Europy Zachodniej. Tak, by ludzie z kręgów "Gazety Wyborczej" czy "Krytyki Politycznej" mieli jak najmniejszy wpływ na polską rzeczywistość. Młodzi ludzie widzą, że Europa pod rządami lewaków obumiera demograficznie i kulturowo, więc nie chcą aby Polskę dotknęła ta sama choroba – zawile tłumaczy poseł PiS.