Magda Gessler ostro o świątecznych zwyczajach Polaków. Prawie wszyscy popełniamy ten błąd

Karp smażony prze Polaków na wigilijne stoły. – To koniec świata – ocenia Magda Gessler.
Karp smażony prze Polaków na wigilijne stoły. – To koniec świata – ocenia Magda Gessler. Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Niestety, to jest koniec świata – tak Magda Gessler, restauratorka i gospodyni programów kulinarnych oceniła smażenie świątecznego karpia przez Polaków. W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" ujawnia też inne wigilijne grzechy. Podobno nad Wisłą powszechnie potrafimy schrzanić nawet kapustę. Też tak macie?

Niemal nie ma w Polsce domu, w którym w Wigilię nie będzie na stole karpia. Wielu chlubi się mistrzostwem w smażenia tego specjału. Tymczasem Magda Gessler "zjechała" Polaków za psucie tej ryby. – Źle smażą karpia, rzecz jasna! Aż się poci od tłuszczu, sterczą mu ości i śmierdzi mułem. Niestety, to jest koniec świata. Udawanie, że to jakoś smakuje, jest udręką dla całego domu i wszyscy się modlą, żeby wreszcie spłynął ze stołu – skomentowała w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".

Na liście głównych kulinarnych grzechów jest jeszcze kupowanie produktów z niesprawdzonych miejsc. Wbrew pozorom, orzechy włoskie mogą być przeterminowane, a mak po prostu stęchły. Zdaniem Magdy Gessler, błędem jest również używanie do sałat polskiej cebuli, która jest zbyt ostra. – Lepsza jest biała – tłumaczy.

"Kulinarni mistrzowie" potrafi też schrzanić kiszoną kapustę. – Jest pyszną rzeczą, ale musi być dobrze ukiszona, kwaśna, z kminkiem. Powinna być zrobiona w domu albo kupiona od sprawdzonego sprzedawcy. Bo to, co się dzieje z kiszoną kapustą, to jest po prostu rozpacz. Bardzo dużo jest kapusty sinej, chrzczonej octem. Zamiast kapusty wigilijnej wychodzi z niej słodki smak octu – ostro ocenia Gessler.


źródło: "Gazeta Wyborcza"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. [/b] "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Roman GiertychRoman Giertych

Oj, ciężko doradzić coś dobrego. Oj, ciężko. Ale trudno coś wymyślimy. A gdyby tak powiedzieć, że z Trumpem bawiliście się, kto pierwszy podpisze? Pan mu powiedział, że jest Pan mistrzem szybkiego podpisu, a on nie chciał dać wiary.