"Skandaliczne słowa" – Borys Budka w rozmowie z naTemat ostro ocenia wypowiedź prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej.
"Skandaliczne słowa" – Borys Budka w rozmowie z naTemat ostro ocenia wypowiedź prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Wiceszef PO, były minister sprawiedliwości Borys Budka ocenia to jednoznacznie – w rozmowie z naTemat mówi o wykorzystywaniu śmierci człowieka do politycznych celów. Chodzi o wypowiedź prezes Trybunału Konstytucyjnego na temat śmierci Henryka Ciocha – sędziego TK nazywanego przez opozycję, media i większość prawników sędzią-dublerem. Prof. Cioch został bowiem wybrany do TK w miejsce już obsadzone przez Sejm poprzedniej kadencji.

REKLAMA
"Odczuwał, tak jak i my wszyscy odczuwamy codziennie, trudy związane z nagonką medialną, też nagonką części polityków. A ponieważ był bardzo wrażliwy, podobnie jak wcześniej zmarły pan prof. Lech Morawski, jest nam bardzo przykro, bo straciliśmy nie tylko wybitnego prawnika, ale też wspaniałego człowieka i przyjaciela" – w ten sposób Julia Przyłębska o śmierci Henryka Ciocha mówiła w TVP Info. W radiowej Jedynce prezes TK użyła mocniejszych słów – stwierdziła, że owa "nagonka" była "obrzydliwa" i że chodziło o stres powodowany przez używanie określenia "dublerzy". O ocenę tych wypowiedzi poprosiliśmy ministra sprawiedliwości w rządzie PO-PSL Borysa Budkę, który wielokrotnie o sędziach wybranych pod koniec 2015 r. mówił "dublerzy".
Co Pan sądzi o wypowiedzi prezes Trybunału?
Skandaliczne słowa. Słowa haniebne. Słowa, które nigdy nie powinny paść. Bo jeżeli ktoś próbuje przerzucić na opozycję winę za śmierć człowieka...
Niestety, ta wypowiedź pokazuje, że pani Julia Przyłębska tak naprawdę nie różni się niczym od internetowych hejterów lub pisowskich funkcjonariuszy. Oni też używają takiego języka. I to, co powiedziała, udowadnia, że po prostu należy do tego obozu władzy.
Uważa Pan, że określenie "dubler" wobec sędziego Henryka Ciocha było na miejscu?
Dla mnie pan sędzia Cioch nie był sędzią Trybunału i tego zdania nie zmienię. Był wybrany w sposób nielegalny, niekonstytucyjny. Wyraźnie stwierdził to Trybunał.
W tej sprawie trwa spór.
Można się o to spierać, ale absolutnie nie można wykorzystywać śmierci człowieka do tego typu politycznych celów. Jeśli ktoś to robi, to fatalnie świadczy o jego poziomie. W takiej sytuacji należy po złożyć kondolencje rodzinie i ja takie kondolencje składam.
Czy śmierć Henryka Ciocha w jakiś prawny sposób komplikuje i tak skomplikowaną sytuację w Trybunale? Wiadomo, że na jego miejsce musi być wybrana kolejna osoba.
Wcale tak być nie musi. To jest okazja dla pana prezydenta, by przyjął przysięgę od jednego z trzech legalnie wybranych sędziów.
A jeśli następca będzie wybrany, tak jak to było po śmierci prof. Lecha Morawskiego?
To też będzie sędzią dublerem. I wówczas będzie dwóch dublerów-dublerów.
Z punktu widzenia obecnej opozycji – da się to w jakiejś przyszłości prawnie "odkręcić"?
Jeśli będą orzeczenia wydane z udziałem dublerów, to oczywiście one będą nieistniejące. O tym mówi nauka prawa konstytucyjnego. Wybór dublera w miejsce dublera niczego nie zmienia.