
Wilhelm Szewczyk to pisarz ze Śląska. W wyniku tzw. ustawy dekomunizacyjnej plac w rodzinnych Katowicach nie nosi już jego nazwiska, lecz Marii i Lecha Kaczyńskich. Mieszkańcy nie składają broni. Do walki o patrona włączają się mieszkańcy Czerwionki-Leszczyn, gdzie mieszkał sam poeta – informuje "Gazeta Wyborcza".
Z mapy wielu polskich miast zniknęły ulice, które nosiły dotąd nazwy patronów kojarzonych z PRL i komunizmem. To efekt tzw. ustawy dekomunizacyjnej, która nakazuje, by z przestrzeni publicznej usunąć ulice czy pomniki, które propagują komunizm czy inny ustrój totalitarny.
I 13 grudnia wojewoda Jarosław Wieczorek zmienił nazwę katowickiego Placu Szewczyka na Plac imienia Marii i Lecha Kaczyńskich. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", domagał się tego Instytut Pamięci Narodowej, który stwierdził, że Szewczyk pracował w Wydziale Informacji i Propagandy Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach, był członkiem Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach, a później Komitetu Wojewódzkiego PZPR i Egzekutywy KW PZPR. Ponadto, przez 20 lat zasiadał w Sejmie PRL.
Decyzja wojewody nie spodobała się mieszkańcom regionu. Rada miejska podjęła uchwałę, by zaskarżyć ją do sądu administracyjnego. Co z tego wyniknie? Zobaczymy, choć szanse są nikłe, bo wcześniej nikt o zdanie mieszkańców nie pytał.
Decyzja wojewody dotycząca Katowic zaniepokoiła też mieszkańców położonej niedaleko Czerwionki-Leszczyny. Tam właśnie mieszkał poeta i został uhonorowany w wielu miejscach. – Wiluś mieszkał w tych samych familokach, gdzie moi dziadkowie. Mieszkańcy Czerwionki są głęboko zaniepokojeni i oburzeni decyzją wojewody. Mamy przecież u siebie Zespół Szkół im. Wilhelma Szewczyka, a także konkurs poetycki „O Złote Cygaro Wilhelma” i wiele innych inicjatyw. Ciekawe, co z nimi teraz będzie? – pyta w rozmowie z "Wyborczą" Aleksander Pyszny, dyrektor SP nr 8.

Hanna Piórecka-Nowak
Rzeczniczka Urzędu Gminy i Miasta Czerwionka-Leszczyny
Pod znakiem zapytania stoi też ulica Szewczyka w Czerwonce. Jest coś na rzeczy, bo jak podaje "Wyborcza" – "19 grudnia do magistratu wpłynęło pismo ze Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego z pytaniem, jakie wydarzenie upamiętnia ta ulica oraz kto i kiedy nadał jej nazwę". Rzecznika przyznaje, że jeszcze w maju jego ulica nie była zapisana, jaka ta do zmiany.
Przypomnijmy, że podobne kontrowersje wzbudziła ulica 8 Marca, którą chciano zdekomunizować w Kędzierzynie-Koźlu.
Źródło: katowice.wyborcza.pl
