
Policja w Siedlcach poszukuje dwóch czternastoletnich dziewczyn. Wiktoria Skłodowska i Angelika Krasnodębska ostatni raz były widziane 2 stycznia około godziny 10:45 na dworcu PKP w Siedlcach. Od tamtej pory nie wiadomo, co się z nimi dzieje.
REKLAMA
Dziewczyny do chwili obecnej nie wróciły do domów, nie skontaktowały się z rodziną.
Wiktoria to szczupła dziewczyna z włosami w kolorze ciemny blond o wzroście około 165 cm. W dniu zaginięcia miała na sobie ciemnozieloną kurtkę z kapturem obszytym futrem, jasne dżinsy i jasnozielone trzewiki. Angelika ma 175 cm, jest szczupła i ma czerwone włosy za uszy. Ma również blizny po samookaleczeniach na przedramionach i nogach. Miała na sobie krótką zieloną kurtkę, zieloną czapkę, niebieskie dżinsy, biało-bordowe buty na koturnie i chustkę w barwach moro.
Fragment komunikatu policji w Siedlcach
Wszystkie osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje na temat miejsca pobytu zaginionych proszone są o kontakt z oficerem dyżurnym siedleckiej komendy pod nr tel. 25 643 23 60 lub 997. Czytaj więcej
Przypomnijmy, że w ostatnich dniach cała Polska zastanawiała się nad losem trzech nastolatek, które zniknęły na Podkarpaciu. Dziewczyny w wieku 17-19 lat zginęły po tym, jak daewoo tico wpadło do rzeki Wisłok na Podkarpaciu. Okazało się, że śmierć ponieśli także towarzyszący im mężczyźni w wieku 24 i 27 lat. Wcześniej przez kilka dni cała piątka była poszukiwana po tym, jak zaginęła w pierwszy dzień świąt. Cały czas wychodzą nowe szczegóły dotyczące wypadku.
