
Jak podaje dziennik "Fakt", polska policja rozbiła właśnie szajkę Chińczyków, którzy postanowili w swojej działalności zastosować dobrze znaną w Polsce metodę "na wnuczka" i "na policjanta". Przy okazji zatrzymań, okazało się, że jedna z polskich celebrytek może być zamieszana w tę sprawę. W jej domu znaleziono znaleziono karabin maszynowy, dubeltówkę i 100 tysięcy złotych w gotówce.
REKLAMA
W Polsce, chińscy przestępcy założyli swego rodzaju biura "call center". Z kilku willi pod Warszawą, Krakowem i Lublinem, kilkudziesięciu obcokrajowców dzwoniło do Chińskiej Republiki Ludowej i stosując metodę "na wnuczka" i "na policjanta" wyłudzali pieniądze od swoich rodaków. W rozmowach telefonicznych podawali się za rodzinę lub funkcjonariuszy chińskich instytucji walczących z różnego rodzaju przestępczością. Za wycofanie rzekomych zarzutów, żądali wpłacenia określonych kwot. W ten sposób udało im się ukraść ponad 2 miliony euro.
Jednak oprócz polskiej policji i lokalizacji, w sprawie pojawia się jeszcze jeden polski wątek. Jak podaje tabloid, wraz z 48 Chińczykami, antyterroryści zatrzymali Izabelę M. – modelkę i tancerkę znaną z "Tańca z gwiazdami". W jej domu znaleziono karabin maszynowy, dubeltówkę i 100 tysięcy złotych w gotówce. Nie wiadomo jeszcze w jakim charakterze Izabela M. miała pomagać Chińczykom i czy była świadoma, co robią oszuści. Członkom gangu grozi do 15 lat więzienia.
źródło: fakt.pl