
Choć sama organizacja Duma i Nowoczesność nie zaprzecza temu, czego można było dowiedzieć się na jej temat z głośnego materiału "Superwizjera", znany z tzw. mediów narodowych Ryszard Makowski ostro krytykuje najwyższe władze państwowe za szybkie i stanowcze potępienie neofaszystowskich poglądów i zachowań ujawnionych przez dziennikarzy TVN. Satyryk i publicysta twierdzi, że "czuć to ustawką na odległość".
REKLAMA
TVN ujawnia prawdę o skrajnej prawicy
W weekend cała Polska mówi o wyemitowanym na antenach TVN24 i TVN reportażu przygotowanym przez ekipę programu "Superwizjer", której udało się przeniknąć w głąb środowiska polskich narodowców. Dziennikarze dotarli między innymi na obchody urodzin Adolfa Hitlera. Jak już informowaliśmy w naTemat, na imprezie tej można było usłyszeć, iż osławiony przywódca III Rzeszy był "gentlemanem, którego kobiety uwielbiały, a dzieci kochały".
W weekend cała Polska mówi o wyemitowanym na antenach TVN24 i TVN reportażu przygotowanym przez ekipę programu "Superwizjer", której udało się przeniknąć w głąb środowiska polskich narodowców. Dziennikarze dotarli między innymi na obchody urodzin Adolfa Hitlera. Jak już informowaliśmy w naTemat, na imprezie tej można było usłyszeć, iż osławiony przywódca III Rzeszy był "gentlemanem, którego kobiety uwielbiały, a dzieci kochały".
Na reportaż "Superwizjera" stanowczo zareagowali rządzący. "Propagowanie faszyzmu lub innych totalitaryzmów jest nie tylko niezgodne z polskim prawem. Jest przede wszystkim deptaniem pamięci naszych przodków i ich bohaterskiego wysiłku walki o Polskę sprawiedliwą i wolną od nienawiści. Nie ma przyzwolenia na tego typu zachowania i symbole" – grzmiał w twitterowym oświadczeniu sam premier Mateusz Morawiecki. A szef MSWiA Joachim Brudziński oraz minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapowiedzieli odpowiednie działania przeciwdziałające dalszemu propagowaniu neofaszyzmu.
PiS-owski satyryk krytykuje
To nie spodobało się jednak Ryszardowi Makowskiemu, popularnemu na prawicy satyrykowi i publicyście, który skrytykował władzę za "stanie na baczność" przez reportaż znienawidzonej w obozie "dobrej zmiany" stacji. "Jedna prowokacja (dziennikarska) TVN o szerzącym się w Polsce faszyzmie i wszyscy oficjele stają na baczność. Może sprawdzić do końca co i jak było, bo czuć to ustawką na odległość. Czy ktoś poza TVN widział w Polsce faszyzm?" – napisał na Twiterze.
To nie spodobało się jednak Ryszardowi Makowskiemu, popularnemu na prawicy satyrykowi i publicyście, który skrytykował władzę za "stanie na baczność" przez reportaż znienawidzonej w obozie "dobrej zmiany" stacji. "Jedna prowokacja (dziennikarska) TVN o szerzącym się w Polsce faszyzmie i wszyscy oficjele stają na baczność. Może sprawdzić do końca co i jak było, bo czuć to ustawką na odległość. Czy ktoś poza TVN widział w Polsce faszyzm?" – napisał na Twiterze.
Jak wcześniej informowaliśmy, taktyki zaprzeczenia nie stosuje jednak nawet organizacja Duma i Nowoczesność, której członkowie i sympatycy byli głównymi "bohaterami" reportażu "Superwizjera". "Dziękujemy TVN za darmową reklamę naszego stowarzyszenia w telewizji publicznej. Otrzymujemy sporo polubień, e-maili i darowizn na konto. W końcu dotarliśmy do szerszej publiczności. Zdecydowana większość ludzi potrafi oddzielić to co robi DiN od 7 lat, od tego co robi Przewodniczący DiN prywatnie. Jeszcze raz dziękujemy i czekamy na drugi odcinek" – brzmi krótki, ale jakże buńczuczny komunikat opublikowany na oficjalnej stronie DiN.
