
"Ilu specjalistów od PR potrzebuje polski rząd, by rozbroić oburzenie wywołane ustawą o Holokauście?" – tak zatytułowany jest artykuł w serwisie Politico. Portal opisuje próby załagodzenia sytuacji przez Mateusza Morawieckiego po tym, jak kryzys w stosunkach z Izraelem wywołała ustawa o IPN, która zakłada karę więzienia za przypisywanie Polsce zbrodni dokonanych przez III Rzeszę Niemiecką. Rzecz w tym, że próby premiera na razie wypadają... dziwnie.
REKLAMA
Premier Morawiecki wygłosił uroczyste przemówienie o ofiarach Holokaustu. Jak informuje Politico, Morawiecki zorganizował trasę prasową dla dziennikarzy zagranicznych – wśród nich było kilku korespondentów z Izraela – by pokazać, jak trudne i ryzykowne było dla Polaków ratowanie Żydów podczas II wojny światowej. Żurnaliści byli między innymi w wiosce Markowa, gdzie znajduje się Muzeum Polaków ratujących Żydów, przedstawiające tragiczne losy rodziny Ulmów.
Politico donosi o kuriozalnym poczęstunku dla dziennikarzy z Izraela. W menu znalazł się bowiem omlet z.... polską kiełbasą wieprzową. Jak komentuje portal, to ciekawy wybór na wycieczce, której celem było pokazanie, że polski rząd nie ma nic przeciwko Żydom. Bo jak wiadomo, pachnąca czosnkiem koszerna kuchnia nie zawiera wieprzowiny.
Politico w kontekście relacji polsko-izraelskich przypomina tweet rzeczniczki Prawa i Sprawiedliwości Beaty Mazurek, która zamieściła cytat z księdza Henryka Zielińskiego "To co zrobiła ambasador Izraela powoduje, że trudno mi będzie patrzeć z życzliwością i sympatią na Żydów".
źródło: Politico
