
Aż o 3,1 pkt. proc. spadły notowania Nowoczesnej w najnowszym sondażu politycznym ośrodka IBRIS dla "Rzeczpospolitej". Strata jest tak potężna, że partia Katarzyny Lubnauer znalazła się zaledwie tuż nad progiem wyborczym. Nieduży wzrost w tym badaniu odnotowała Platforma Obywatelska. Niewielką stratę zaliczyło Prawo i Sprawiedliwość, ale nie zmienia to faktu, iż partia rządząca pozostaje niekwestionowanym liderem w sondażu.
REKLAMA
O 0,7 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem spadło poparcie dla PiS. Czyli tyle co nic. Na partię Jarosława Kaczyńskiego wciąż chce głosować ponad 2/5 badanych (42,7 proc.). O 1 punkt wzrosło poparcie dla PO (to największy wzrost w tym badaniu) i ugrupowanie Grzegorza Schetyny może się cieszyć poparciem na poziomie 20 proc. Istotna zmiana nastąpiła na miejscu trzecim – na tę pozycję awansowało SLD (7,2 proc. – wzrost o pół punktu).
Do Sejmu weszłyby jeszcze: PSL (6 proc.), Kukiz'15 (5,7 proc.) i Nowoczesna (5,3 proc.). Sytuacja tej ostatniej partii jest szczególnie kiepska. Politycy Nowoczesnej, po odwołaniu Ryszarda Petru i powołaniu Katarzyny Lubnauer na stanowisko przewodniczącej, liczyli na odczarowanie sondażowych słupków. Na razie nic takiego się nie dzieje.
Dlaczego opozycja wypada w sondażach tak kiepsko? Oczywiście jest to m.in. kwestia tego, że ma wyborcom niewiele do zaoferowania. Ale nie tylko. Socjolog Jakub Bierzyński (wcześniej związany z Nowoczesną) wyjaśniał niedawno, dlaczego "badania to pic na wodę". Jego zdaniem ankietowani wolą nie przyznawać się do tego, że popierają inne partie niż PiS.
źródło: "Rzeczpospolita"
