Jarosław Kaczyński nie jest entuzjastycznie nastawiony do ustaleń podkomisji smoleńskiej.
Jarosław Kaczyński nie jest entuzjastycznie nastawiony do ustaleń podkomisji smoleńskiej. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Do prawdy nie można dochodzić w nieskończoność. Jarosława Kaczyńskiego zapytano o ustalenia w sprawie katastrofy smoleńskiej. W odpowiedzi, między wierszami, padły stwierdzenia, które każą przypuszczać, że prezes PiS nie wierzy w teorię o zamachu, jaką lansuje od lat Antoni Macierewicz, podgrzewając emocje twardego elektoratu PiS.

REKLAMA
Jarosław Kaczyński wypowiedział się na temat "dochodzenia do prawdy" o katastrofie smoleńskiej. – Lepiej powiedzieć, że pewnych rzeczy nie da się ustalić, niż ustalać je z ryzykiem błędu. Musimy czekać i nie możemy podejmować tutaj żadnych pochopnych decyzji – powiedział Jarosław Kaczyński w kontekście pracy podkomisji smoleńskiej pod kierownictwem Antoniego Macierewicza, cytowany przez portal niezalezna.pl.
Kaczyński dodał, że "być może trzeba będzie nawet jeszcze lat, żeby być zupełnie pewnym, co się stało". Nie formułuje przy tym jednak żadnych wyrazistych sugestii. – Ale sądzę też, że na 8. rocznicę będziemy mogli powiedzieć przynajmniej, co wiemy, czego nie wiemy, gdzie są te punkty, które są w tej chwili nie do wyjaśnienia – powiedział Jarosław Kaczyński Niezależnej. – Jedno wiemy na pewno: komisja Anodiny nie miała racji – spuentował lider PiS.
Brytyjski ekspert Podkomisji Smoleńskiej Frank Taylor stwierdził, że w Tu-154M doszło do wewnętrznej eksplozji. MON podało w komunikacie, że Taylor "upublicznił swoje wnioski, stwierdzając, że bez wątpienia samolot został zniszczony w wyniku eksplozji, jakie miały miejsce najpierw w lewym skrzydle, a potem w kadłubie samolotu Tu-154M w ostatnich sekundach lotu". Taylor twierdził wcześniej – ale wyłącznie na podstawie głosów członków podkomisji, bez zapoznania się z materiałem – że w Tu-154M pod Smoleńskiem doszło do trzech wybuchów.
Ustalenia podkomisji smoleńskiej skrytykował między innymi tygodnik "Sieci", w którym publikuje Marek Pyza, znany z materiałów śledczych ws. okoliczności katastrofy smoleńskiej.
źródło: Niezależna