Denis Urubko na K2.
Denis Urubko na K2. Fot. russianclimb.com

Kierownik polskiej wyprawy na K2 Krzysztof Wielicki poinformował, że Denis Urubko osiągnął 6500 metrów na K2. Urubko planował pracować na tej wysokości, miał zapasy jedzenia na trzy dni. Nagle został jednak ku swojemu zaskoczeniu wezwany z powrotem do bazy.

REKLAMA
Rosjanin z polskim paszportem podzielił się swoją historią na stronie russianclimb.com. Urubko przekazał, ze osiągnął wysokość 6500 metrów na K2. Planował wspinać się dalej i uzupełniać brakujące liny. Miał zapasy jedzenia na trzy dni i tyle planował pracować, tak zresztą się umówił z Wielickim.
Nagle musiał wrócić. "Byłem bardzo zdziwiony, kiedy Krzysztof Wielicki kazał mi wracać do bazy. Szkoda tak przerywać nieskończoną pracę" – przekazał. To o tyle istotne, że na 20 lutego prognozy przewidują dobre warunki do ataku szczytowego. "Ups" – dodał himalaista.
Przypomnijmy, że z wyprawą pożegnał się już Rafał Fronia. Polski himalaista wrócił z K2 ze złamaną ręką. Już z pakistańskiego miasta Skardu polski himalaista opublikował w dzienniku wyprawowym poruszający wpis o tym, co go spotkało.
źródło: russianclimb.com