
"Skandaliczny list nauczycieli warszawskiego liceum do uczniów!" – zagrzmiał portal wpolityce.pl. To, co napisali dwaj nauczyciele z Wielokulturowego Liceum Humanistycznego im. Jacka Kuronia w Warszawie, oburzenie wywołało wówczas, gdy ich list przedrukowała francuska prasa. Gdy kilka dni temu ukazał się on w polskich mediach, przeszedł niemal bez echa. Nauczyciele zaś piszą o tym, jak w Polsce "rządzący używają pojęcia narodu".
"Naród" to zaklęcie, które ludzi nieskłonnych do zadawania krzywdy potrafi zmienić w bezwzględnych morderców przekonanych o własnej moralnej słuszności. U swego zarania, w początkach XIX wieku, słowo "naród" niosło pewną obietnicę – wyzwolenia ludów spod władzy tyranów, docenienia różnic kultury i języka, wspólnej walki o wolność.
Jednak gdy zwycięskie pojęcie narodu związane zostało z państwem, gdy z hasła buntowniczego stało się ideologią panowania, nic nie pozostało z tej obietnicy. Państwo narodowe opiera swą władzę na ustanawianiu granicy między ludźmi i nieustannym decydowaniu, kto należy do wyobrażonej wspólnoty narodowej i podlega ochronie, a kto jest z niej wyłączony i bezbronny. Państwo narodowe wykorzystuje pojęcie narodu, by jego funkcjonariusze mogli sprawować kontrolę nad życiem swych poddanych i wystawiać na śmierć ludzi, których wyklucza.
W "Wyborczej" tytuł faktycznie brzmiał inaczej: "'Rządzący używają pojęcia narodu, by oferować fałszywą dumę'. List nauczycieli Liceum im. Jacka Kuronia do uczniów". Inaczej też w oryginale brzmi fragment, który budzi największe oburzenie.
Pojęcie "naród polski" i instytucje państwa polskiego (a także wszystkie inne "narody" i inne państwa) są współodpowiedzialne za przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości i zbrodnie wojenne.
