List nauczycieli wywołał olbrzymie emocje.
List nauczycieli wywołał olbrzymie emocje. Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta

"Skandaliczny list nauczycieli warszawskiego liceum do uczniów!" – zagrzmiał portal wpolityce.pl. To, co napisali dwaj nauczyciele z Wielokulturowego Liceum Humanistycznego im. Jacka Kuronia w Warszawie, oburzenie wywołało wówczas, gdy ich list przedrukowała francuska prasa. Gdy kilka dni temu ukazał się on w polskich mediach, przeszedł niemal bez echa. Nauczyciele zaś piszą o tym, jak w Polsce "rządzący używają pojęcia narodu".

REKLAMA
Nauczyciele Sebastian Matuszewski i dr hab. Piotr Laskowski napisali do uczniów list, który jest reakcją na zamieszanie wokół nowelizacji ustawy o IPN. W liście tym dowodzą, że pojęcie narodu bywa przez polityków wykorzystywane niewłaściwie.

"Naród" to zaklęcie, które ludzi nieskłonnych do zadawania krzywdy potrafi zmienić w bezwzględnych morderców przekonanych o własnej moralnej słuszności. U swego zarania, w początkach XIX wieku, słowo "naród" niosło pewną obietnicę – wyzwolenia ludów spod władzy tyranów, docenienia różnic kultury i języka, wspólnej walki o wolność.

Jednak gdy zwycięskie pojęcie narodu związane zostało z państwem, gdy z hasła buntowniczego stało się ideologią panowania, nic nie pozostało z tej obietnicy. Państwo narodowe opiera swą władzę na ustanawianiu granicy między ludźmi i nieustannym decydowaniu, kto należy do wyobrażonej wspólnoty narodowej i podlega ochronie, a kto jest z niej wyłączony i bezbronny. Państwo narodowe wykorzystuje pojęcie narodu, by jego funkcjonariusze mogli sprawować kontrolę nad życiem swych poddanych i wystawiać na śmierć ludzi, których wyklucza.

Na początku lutego list warszawskich nauczycieli opublikowała "Gazeta Wyborcza". Wówczas pozostał on niemal niezauważony. Wrzawa wybuchła, gdy 13 lutego ten tekst, przetłumaczony na język francuski, ukazał się w "Liberation". W tłumaczeniu bowiem niektóre słowa z listu brzmią nieco inaczej. I na to zwrócił uwagę poseł PiS Józef Leśniak, parlamentarzysta z 6-letnim doświadczeniem we francuskim samorządzie, publikując na Twitterze fragmenty tekstu po polsku i po francusku.
"Współodpowiedzialne za przestępstwa"
W "Wyborczej" tytuł faktycznie brzmiał inaczej: "'Rządzący używają pojęcia narodu, by oferować fałszywą dumę'. List nauczycieli Liceum im. Jacka Kuronia do uczniów". Inaczej też w oryginale brzmi fragment, który budzi największe oburzenie.

Pojęcie "naród polski" i instytucje państwa polskiego (a także wszystkie inne "narody" i inne państwa) są współodpowiedzialne za przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości i zbrodnie wojenne.

fragment oryginalnego listu warszawskich nauczycieli
"To są antypolskie mendy nie profesorowie!", "Wsadzić panów za zbrodnie przeciwko ludzkości, jeśli się poczuwają" – to tylko niektóre spośród komentarzy na profilu posła Leśniaka. Na portalu wpolityce.pl zaś podsumowano: "Trudno przejść do porządku dziennego nad takim stekiem kłamstw, manipulacji i obelg. Najbardziej szokuje fakt, że autorami listu są nauczyciele, którzy mają przecież edukować młodzież. Czy doczekamy się stanowczej reakcji ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej?".
Sami nauczyciele zaś w opublikowanym liście wyrażają sprzeciw wobec nowelizacji ustawy o IPN i zapowiadają: "Będziemy tu, a także będziemy w przyszłości, łamać to prawo".