
– Myślę, że najwyższej kary dla matki małej Madzi nie będzie – powiedział Roman Giertych w programie "Tak jest". Już dziś sąd podejmie decyzję, czy Katarzyna W., odpowiedzialna za śmierć półrocznej córki, zostanie aresztowana.
REKLAMA
– Dożywocie stosuje się przy zabójstwie ze szczególnym okrucieństwem. Jeśli matce sąd nie postawi takich zarzutów, to nie spodziewałbym się dla niej dożywocia – mówił na antenie TVN24 Roman Giertych.
Zobacz też: [Krótko] Katarzyna W. zatrzymana, usłyszy zarzut zabójstwa. Prokuraturę przekonała "opinia biegłych"
W programie "Tak jest" Andrzeja Morozowskiego dyskutowano między innymi o zarzucie zabójstwa dla matki Madzi z Sosnowca. Zastanawiano się nad śmiercią dziecka i nad zarzutami dla matki. Roman Giertych stwierdził, że trudno mu mówić o tym, czy, jeśli miałby taką możliwość, zdecydowałby się bronić Katarzyny W.
– Nie znam aktów sprawy, żeby powiedzieć teraz, czy mógłbym być adwokatem oskarżonej. Nie wiadomo, czy może to nie był wynik choroby psychicznej – mówił były polityk. – Rodzinne sprawy nie wpływają na złagodzenia wyroku – dodał.
Zobacz też: Nie róbmy z matki Szymona celebrytki, tak jak stało się to z matką Madzi. Czemu fascynują nas tragedie?
Krzysztof Kwiatkowski, były minister sprawiedliwości, zauważył, że na razie nie wiadomo, czy ktoś, poza matką, był jeszcze zamieszany tę sprawę. – Pamiętajmy o roli najbliższej rodziny Katarzyny W. Biegli stwierdzili, że ukrycie zwłok małej Madzi nastąpiło przez więcej, niż jedną osobę, ze względu na ilość gruzu, którym zasypano zwłoki dziecka. Jedna osoba nie mogłaby tego zrobić – mówił polityk.
– Martwią mnie wyniki badań. W ostatnich kilku latach zapada coraz więcej wyroków sądowych za zabójstwa dzieci. Z roku na rok te statystyki rosną – dodał.