
Niemal w każdym tygodniu słyszy się o nowej, rewolucyjnej diecie, która może zdziałać cuda. Równie często okazuje się, że to bzdura, na którą nie warto marnować czasu. Zamiast testować wszelkie nowinki dietetyczne lepiej zainteresować się nawet nie tym, co jeść, ale JAK to robić. Mindful eating to świadome jedzenie w pełnym skupieniu, które relaksuje umysł i pozytywnie wpływa na organizm.
REKLAMA
Mindfulness, termin na polski tłumaczony jako "uważność”, to nurt wywodzący się z buddyzmu, polegający na umiejętnym kierowaniu myśli i uwagi na to, co dzieje się w konkretnym momencie bez rozpraszania się innymi sprawami. Treningi uważności pozwalają zapomnieć o stresie dnia codziennego – nie myślimy o pracy, obowiązkach, nie przejmujemy się wydarzeniami z przeszłości ani nie boimy się o przyszłość. Skupiamy się na chwili obecnej i na nią kierujemy myśli, dostrzegając i rozumiejąc własne emocje i odczucia.
Na czym polega mindful eating?
Mindful eating wywodzi się właśnie z nurtu mindfulness i, mówiąc najprościej, polega na uważnym i świadomym jedzeniu.
Według Karoliny Mazurek z warszawskiej Akademii Mindful Living to nie tylko sposób jedzenia, ale również filozofia życia. – Istnieją badania, które potwierdzają pozytywny wpływ stosowania mindful eating na zdrowie i organizm. Redukcja stresu pomaga również w redukcji wagi - większa świadomość emocji i odczuć związanych z jedzeniem daje nam większą świadomość własnego ciała i jego potrzeb. Jedzenie w skupieniu i ciszy pozwala nam usłyszeć to, co nam ono podpowiada, a czego często nie zauważamy – mówi naTemat.
Zapomnij o jedzeniu w biegu, w samochodzie czy przed komputerem. Chcąc w pełni skorzystać z pozytywów, które niesie za sobą korzystanie z mindful eating, musisz nauczyć się jedzenia w skupieniu. – Spokojny kontakt z jedzeniem może dostarczyć nam wielu przyjemności płynących z różnych zmysłów – zauważa Mazurek. – Podczas posiłku warto skupić się na wielu jego aspektach: poczuć fakturę, temperaturę, zapach oraz ...wdzięczność. W dzisiejszych czasach o tym zapominamy, ale poczucie wdzięczności, wyzwalając endorfiny, pozwala ludziom czuć się szczęśliwszymi.
Zazwyczaj jedząc myślimy o tym, co nas czeka danego dnia, jakie problemy przyjdzie nam rozwiązać i z jakimi wyzwaniami się zmierzyć. To wszystko powoduje stres i poddenerwowanie, które nie mają pozytywnego wpływu na nasz organizm.
– Celebrowanie posiłku w ciszy sprawia, że jedzenie przestaje być jedynie tłem dla rozmowy. Jest głównym punktem, wokół którego koncentrujemy myśli, wsłuchując się w siebie – podkreśla Karolina Mazurek. W mindful eating musisz nauczyć się ignorować myśli, które nie pozwolą ci w spokoju zjeść i nauczyć się skupiać uwagę na spożywanym posiłku – cieszyć się nim, a nie zjadać w pośpiechu.
– Znalezienie czasu na posiłek bywa w dzisiejszych czasach ciężkie – mówi dietetyk Monika Dziemidowicz. – Całymi dniami jesteśmy w biegu, jeździmy ze spotkania na spotkanie i zwyczajnie ciężko znaleźć odpowiedni moment na jedzenie. Ciągle jesteśmy naładowani tzw. niewidocznym stresem. Zamiast znaleźć czas, w którym możemy się wyciszyć i zjeść w spokoju, stresujemy się, że nie zdążymy na kolejne spotkanie, że popełnimy błąd, albo że zapomnieliśmy czegoś zrobić.
Wielu z nas je posiłki przed telewizorem albo komputerem. Wydaje się, że ulubiony serial i przekąska albo kolacja pozwolą nam zresetować myśli i odpocząć. To błąd. W takich sytuacjach jemy szybciej i więcej, ponieważ skupieni na fabule filmu "nie zauważamy”, że jemy. Aby skorzystać z atutów mindful eating wyłącz telewizor i odłóż telefon. Nie rozpraszaj się zbędnymi bodźcami z zewnątrz, skup się tylko na posiłku. Myśl o dokładnym gryzieniu, jedz powoli, doceniaj smaki i walory estetyczne potrawy.
Monika Dziemidowicz podkreśla, że celebrowania posiłków możemy uczyć się również od Francuzów, dla których lunch to czas ,w którym faktycznie się resetują i choć na chwilę uciekają myślami od stresu związanego z pracą.
Kiedy już uda ci się zredukować tempo jedzenia, zauważysz. że najadasz się mniejszymi porcjami. Badania pokazują, że mózg potrzebuje kwadransa, aby dotarła do niego informacja, że już jesteśmy najedzeni. Zatem zamiast rzucać się na jedzenie i w 10 minut pochłaniać całą pizzę czy porcję makaronu, rób to spokojnie. Czasem może być ciężko opanować apetyt, ale kiedy już się uda, nagle okaże się, że najadasz się porcją dwukrotnie mniejszą niż dotychczas, nie rozpychasz żołądka i dostarczasz organizmowi mniej kalorii, co pozwoli ci zachować dobrą sylwetkę i zrzucić zbędne kilogramy bez specjalnych wyrzeczeń.
