Będzie wizerunkowa klapa PiS w sprawie Smoleńska. Już nawet Karnowscy obnażają podkomisję Macierewicza

Nie będzie żadnego raportu w ósmą rocznicę katastrofy smoleńskiej. Nawet prawicowy portal stracił cierpliwość do działań Antoniego Macierewicza i jego podkomisji.
Nie będzie żadnego raportu w ósmą rocznicę katastrofy smoleńskiej. Nawet prawicowy portal stracił cierpliwość do działań Antoniego Macierewicza i jego podkomisji. Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Szykuje się kompromitacja wizerunkowa Prawa i Sprawiedliwości w sprawie katastrofy smoleńskiej. Raport podkomisji Antoniego Macierewicza zapowiadano na kwiecień. Miał być pretekstem do zakończenia miesięcznic poświęconych tragedii. Tymczasem – jak podaje sympatyzujący z partią rządzącą portal braci Karnowskich wPolityce.pl – żadnego raportu w kwietniu nie będzie.

Zamiast raportu technicznego w sprawie katastrofy smoleńskiej, o którym było głośno w ostatnich tygodniach, zespół osób podających się za ekspertów ma pokazać film. "Raport techniczny" to termin, który był używany zamiast kompleksowego raportu końcowego, na który – co wiadomo od miesięcy – nie ma w kwietniu żadnych szans.

"Zawsze podkreślaliśmy, że nie ma najmniejszej możliwości, by do kwietnia powstał całościowy raport, bo wiele istotnych badań jest w podkomisji wciąż prowadzonych. Chodzi m.in. o wirtualną rekonstrukcję samolotu na podstawie zdjęć oraz wykonanie modelu TU-154M na podstawie skanowania bliźniaczej maszyny znajdującej się w bazie wojskowej w Mińsku Mazowieckim" – donosi wPolityce.pl. Te analizy prowadzili amerykańscy naukowcy z National Institute for Aviation Research, którzy podkreślali w lutym, że potrwają około roku.

Kiedy raport Macierewicza o katastrofie smoleńskiej?
Przypomnijmy, ekspert podkomisji Frank Taylor stwierdził – bez zapoznania się z jakimikolwiek dowodami – że w tupolewie doszło do eksplozji wewnętrznej, która miała kilka źródeł. W jej wyniku miało zostać zniszczone lewe skrzydło Tu-154M. Szef podkomisji Antoni Macierewicz pod koniec lutego 2018 roku ujawnił miasto, w którym miał zostać podłożony ładunek wybuchowy w prezydenckim samolocie. To rosyjska Samara, a miało do tego dojść pół roku przed katastrofą smoleńską.


Ustalenia podkomisji smoleńskiej w bardzo krytycznym tonie komentował wcześniej tygodnik braci Karnowskich "Sieci", który przecież – jak wiadomo – piórem Marka Pyzy wielokrotnie publikował materiały śledcze, które odbiegały od ustaleń komisji Millera. Jak pisał Pyza, jest mało prawdopodobne, by w kwietniu udało się sporządzić rzetelny raport końcowy.

źródło: wPolityce.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...