W Platformie daleko dziś do atmosfery z dnia wygranych wyborów...
W Platformie daleko dziś do atmosfery z dnia wygranych wyborów... Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

Oburzenie postawą kolegi, który ujawnił, jak wyglądało wyjazdowe posiedzenie klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej w Jachrance, to właściwie jedyna informacja jaką politycy tej partii chcą przekazać w tej sprawie. – Nie będziemy szukali źródła przecieku – zapewnia Paweł Olszewski. Nieco bardziej tajemniczy w rozmowie z naTemat jest tymczasem szef klubu Rafał Grupiński.

REKLAMA
"Czy umielibyśmy powiedzieć, co nas łączy oprócz władzy? Skoro nie łączy nas pogląd na in vitro, przemoc w rodzinie, związki partnerskie, finansowanie Kościoła, aborcję? Nie chcę mi się już nawet dalej wymieniać…" – mówił premier Donald Tusk podczas wyjazdowego posiedzenia klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, które odbyło się w Jachrance.
Tak wynika z relacji, którą znaleźć można w najnowszym wydaniu "Newsweeka". Skąd dziennikarze tygodnika o tym wiedzą? Informacje o przebiegu zamkniętego spotkania polityków PO, podczas którego poruszano najważniejsze problemy partii przekazał dziennikarzom "Newsweekowi" wewnątrzpartyjny kret.
Platforma woli to przemilczeć
Paweł Olszewski
rzecznik PO

Nie ma co specjalnie szukać tej osoby, szczególnie biorąc pod uwagę ile było osób na posiedzeniu klubu. To jest fizycznie niemożliwe, by znaleźć tą osobę.

Komentujący te przecieki publicyści są zgodni, że gdy po udanym Euro 2012 notowania rządu i Platformy zaczęły rosnąć, takie informacje ujawnione publicznie z pewnością nie pomogą utrzymać się ugrupowaniu na lekkiej fali wznoszącej. Tymczasem w partii twierdzą, że żadnych konsekwencji dla kreta nie będzie.
– Nie będziemy szukali winnego przecieku z Jachranki – mówi naTemat rzecznik prasowy PO, Paweł Olszewski. Dodając, że partyjne śledztwo w sprawie przecieku zapewne byłoby skazane na niepowodzenie ze względów czysto organizacyjnych. – Nie ma co specjalnie szukać tej osoby, szczególnie biorąc pod uwagę ile było osób na posiedzeniu klubu. To jest fizycznie niemożliwe, by znaleźć tą osobę – ocenia Olszewski.
Nieco bardziej poważnie do tej sprawy zdaje się podchodzi tymczasem przewodniczący przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, Rafał Grupiński. – To świadczy tylko i wyłącznie o poziomie moralnym tej osoby, która przekazała dziennikarzom te informacje – ocenia polityk.
Winne są media?
Rafał Grupiński
przewodniczący klubu parlamentarnego PO

Wykorzystanie tego rodzaju nagrań z zamkniętego klubu za nieprzyzwoite. Jestem zawiedziony przez państwa, że to wykorzystujecie publicznie.

Twierdzi jednak, że w tej sprawie winni są jednak przede wszystkim dziennikarze, którzy wewnętrzne sprawy Platformy postanowili ujawnić publicznie. – Uważam wykorzystanie tego rodzaju nagrań z zamkniętego klubu za nieprzyzwoite. Jestem zawiedziony przez państwa, że to wykorzystujecie publicznie – mówi Grupiński.
Szef klubu parlamentarnego PO nie potwierdza jednak, że partia nie będzie wyciągała konsekwencji z tego, co stało się w Jachrance. – Nic takiego nie powiedziałem – odpowiada pytany o tą kwestię. Czy partia nie będzie szukała winnego? – Tego też nie powiedziałem. I nie chciałbym już nic więcej mówić w tej sprawie – kończy lider klubu Platformy.
Co na to Paweł Olszewski? – Nie słyszałem tej opinii przewodniczącego Grupińskiego. Jednak mogę powiedzieć, że ja również postawę tego typu, wypuszczanie przecieków, zawsze oceniam bardzo krytycznie - stwierdza rzecznik Platformy.