
Złowróżbnie brzmią dla PiS-u słowa byłego rzecznika tej partii. Marcin Mastalerek u Konrada Piaseckiego ostrzegał partię rządzącą, że jest na dobrej drodze, by skończyć jak PO w 2015 r. Krytycznie oceniał pierwsze sto dni w wykonaniu rządu Mateusza Morawieckiego i oskarżał premiera i jego otoczenie o to, że trwoni poparcie elektoratu.
Marcin Mastalerek, po zakończeniu kariery w Orlenie i wielu miesiącach milczenia, z hukiem wraca do polityki. Raz po raz ostrzega partię rządzącą, że dobre sondaże usypiają czujność. Tym razem były rzecznik PiS ostro rozprawił się z Mateuszem Morawieckim, podsumowując pierwsze 100 dni funkcjonowania jego rządu. Jego zdaniem Beata Szydło przez 100 dni była lepszym premierem.
Marcin Mastalerek
Mastalerek wielokrotnie w rozmowie w Radiu Zet nie krył, że jego zdaniem źle się dzieje, iż Beata Szydło spychana jest na margines. Były rzecznik PiS dziwił się na przykład, że wczoraj mówiąc o 2 latach funkcjonowania programu 500+ Morawiecki nie zechciał stanąć na wspólnej konferencji z byłą premier. "Aż się prosiło" – ubolewał Mastalerek. "Trzeba mówić o drużynie biało-czerwonej PiS-u, a nie skupiać się na premierze Morawieckim" – ostrzegał.
Wspominał też o swoim pomyśle, by na 100-lecie niepodległości Polski przemalować na biało-czerwono samoloty LOT-u. Po co? "Żeby nasz narodowy przewoźnik wyglądał jak American Airlines w barwach USA, jak AirFrance, jak SwissAir czy jak British Airways, a nie jak np. czarterowe linie" – wyjaśniał. I zżymał się na to, że rzecznik LOT-u "który swoją karierę wtedy, kiedy ja walczyłem w opozycji, zaczynał u poprzedniego prezesa PO, i mówi: 'Nie da się!'".
Mariusz Mastalerek przestrzegł przy tym, że przychodzą do niego pracownicy LOT-u i ostrzegają, że w firmie "dzieje się to samo co za PO". Jak pisał serwis INNPoland, sytuacja u narodowego przewoźnika rzeczywiście jest napięta i związkowcy grożą strajkiem na majówkę. Były rzecznik PiS ostrzega, że to się może dla rządzących skończyć źle: "Jeżeli tak będzie, jeżeli co innego ludzie będą widzieli w telewizji od liderów politycznych, a co innego będzie na co dzień w zarządzanych przez państwo spółkach Skarbu Państwa, to to jest droga do przegranej".
Mateusz Morawiecki, jeszcze kiedy był wicepremierem w rządzie Beaty Szydło, prognozował, że rządy PiS mogą potrwać do 2031 r.
źródło: radiozet.pl
