Policja użyła paralizatora wobec nietrzeźwego mężczyzny w Przecławiu. Miał być nietrzeźwy i agresywny.
Policja użyła paralizatora wobec nietrzeźwego mężczyzny w Przecławiu. Miał być nietrzeźwy i agresywny. Fot. Maciej Wojciechowski/Agencja Gazeta

Policja użyła paralizatora w Przecławiu w Zachodniopomorskiem. Doszło do tego podczas interwencji wobec mężczyzny, który miał być pod wpływem alkoholu. Sprawę bada już Ministerstwo Spraw Wewnętrznych – podaje "Gazeta Wyborcza".

REKLAMA
Według informacji MSWiA mężczyzna miał być agresywny i naruszyć nietykalność policjantów. "Policjanci podczas interwencji użyli środków przymusu bezpośredniego, w tym tasera. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie około godz. 4:40 następnego dnia zmarł" – treść komunikatu z MSWiA przytacza "Gazeta Wyborcza". Poza MSWiA sprawą zajmuje się zachodniopomorska policja, nie chce jednak udzielać informacji i odsyła do komunikatu MSWiA.
Poprzednio o tragicznym w skutkach użyciu paralizatora przez policję głośno było przy okazji śmierci Igora Stachowiaka. Mężczyzna został zatrzymany na wrocławskim rynku przez pomyłkę. Funkcjonariusze twierdzili, że Stachowiak był agresywny i dlatego musieli użyć paralizatora.
Wkrótce stracił przytomność i mimo reanimacji zmarł. Sprawa wciąż bulwersuje opinię publiczną. Ostatnio Prokuratura Okręgowa zdecydowała, że wrocławscy policjanci, którzy znęcali się nad Igorem Stachowiakiem, nie będą oskarżeni o nieumyślne spowodwanie śmierci.
źródło: "Gazeta Wyborcza"