Jarosław Kaczyński przestrzegał członków partii przed porażką w najbliższych wyborach.
Jarosław Kaczyński przestrzegał członków partii przed porażką w najbliższych wyborach. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

W Prawie i Sprawiedliwości nie dzieje się najlepiej. Podczas wielkanocnego spotkania klubu prezes Jarosław Kaczyński przestrzegał członków partii przed możliwą porażką w najbliższych wyborach – podaje "Dziennik Gazeta Prawna".

REKLAMA
Skąd wieszczenie porażki? W rozmowie z dziennikiem jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że jest ono spowodowane coraz większą liczbą partyjnych konfliktów. Inny polityk PiS z kolei twierdzi, że problemy są wynikiem pychy i błędów wizerunkowych. Przypomnijmy, że Jarosław Gowin stwierdził dla "Polska The Times", że za partyjne błędy odpowiada "z jednej strony splot okoliczności", lecz z drugiej strony dodał, że "pojawiła się w nas pewnie jakaś forma arogancji władzy, której sami nie zauważyliśmy". Znamienne jest to, że sam Jarosław Kaczyński podczas sejmowej debaty krzyczał: "Tak, jesteśmy ludzkimi panami, bo jesteśmy panami, w przeciwieństwie do niektórych ludzi".
"DGP" informuje, że Jarosław Kaczyński obawia się, że partia zbyt pewna siebie straci możliwość reagowania na błędy, a ponadto pogrąży się w walkach frakcyjnych. Doskonale obrazuje to przyznanie ministrom nagród przez byłą premier Beatę Szydło, które okazało się ogromną wpadką. Sondaże pokazały, że wyborcy zdecydowanie nie przepadają za takimi praktykami. Media podawały także, że przewodniczący Prawa i Sprawiedliwości zrugał Beatę Szydło za to, że bez konsultacji z nim przyznała nagrody.
Sondaż Instytutu Badań Społecznych i Rynkowych IBRiS pokazał, że prawie 75 proc. Polaków krytycznie ocenia wypowiedź Beaty Szydło o tym, że członkom rządu należały się nagrody. Co ważne, połowa negatywnych ocen pochodzi od zwolenników Prawa i Sprawiedliwości. – Ministrowie i wiceministrowie w rządzie Prawa i Sprawiedliwości otrzymywali nagrody za ciężką, uczciwą pracę. Te pieniądze się im po prostu należały – powiedziała Szydło podczas ostatniego posiedzenia Sejmu.