Dyrektor szkoły w Tarnowie usłyszała zarzuty przywłaszczenia sobie ponad 5 tysięcy złotych zebranych na WOŚP.
Dyrektor szkoły w Tarnowie usłyszała zarzuty przywłaszczenia sobie ponad 5 tysięcy złotych zebranych na WOŚP. Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta

Dyrektorka jednej ze szkół średnich w Tarnowie ma kłopoty po tym, jak wyszło na jaw, że nie zgadza się kwota, jaką jej uczniowie uzbierali na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Za przywłaszczenie ponad 5 tys. zł grozi jej teraz nawet 5 lat pozbawienia wolności.

REKLAMA
Policję i prokuraturę zawiadomili rodzice dzieci, które przez cały dzień kwestowały w Tarnowie na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Donos dotyczy dyrektor jednej ze szkół średnich, która zdaniem uczniów i ich rodziców przywłaszczyła sobie ponad 5 tys. zł z zebranej kwoty. Dodatkowo pojawia się oskarżenie o sfałszowanie podpisów pod protokołami ze zbiórki.
Uczniowie przez cały dzień biegali po mieście z puszkami WOŚP. Na koniec dnia schodzili się w gabinecie dyrektor, gdzie puszki były otwierane, a pieniądze przeliczane. Dyrektorka liczyła banknoty, a jeden z uczniów drobne. Szybko okazało się, że nie zgadzają się kwoty. Uczniowie zapamiętywali, jakie banknoty były wrzucane do puszek. Szczególnie te w obcej walucie, które później nie zostały ujęte w protokołach. W protokole zbiorczym była wyszczególniona jedynie kwota z bilonu, a zabrakło ponad 5 tys. zł, jakie dzieci uzbierały w banknotach.
Dyrektorka twierdzi, że pomyliła się, ale policja i prokuratura nie dają temu wiary. Kobiecie grozi teraz nawet 5 lat pozbawienia wolności. Nie byłby to pierwszy przypadek, gdy ktoś połakomił się na pieniądze zebrane na WOŚP. Zdarzały się już w historii ataki na wolontariuszy, czy próby kradzieży puszek, ale trzeba przyznać, że nie są to częste przypadki.
źródło: TVN24