"Nie zrobiłem tego i udowodnię to przed sądem". Podejrzewany o pobicie 26-latki trener ostrzega tych, którzy go osądzają

Czy 26-latka została pobita przez partnera, który jest znanym trenerem personalnym?
Czy 26-latka została pobita przez partnera, który jest znanym trenerem personalnym? Facebook/Miłosz Pawłowski/Instagram
Sprawa pobicia 26-letniej kobiety zbulwersowała internautów w całej Polsce. Kobieta zeznała, że jej partner i jednocześnie trener personalny złamał jej nos oraz pobił do nieprzytomności, a potem uciekł z domu. Mężczyzna został zatrzymany przez policję, ale wyszedł z aresztu i wydał oświadczenie w tej sprawie.


Miłosz Pawłowski opublikował film na Facebooku. – Myślę, że już nadszedł czas, bym się wypowiedział w tym temacie. Dla mnie osobiście to historia, jak można komuś zniszczyć życie w trzy godziny. Całą reputację, na którą zapracowałem latami. Boję się o własne życie, bo dostaję sto SMS-ów dziennie z groźbami, że dostanę kosę, albo mnie zabiją za rogiem. Powiem tylko tyle: nie zrobiłem tego i udowodnię to przed sądem. To nie przypadek, że wyszedłem z aresztu – powiedział. I zaapelował, by powstrzymać się od fali krytyki.

Komunikat 1

Opublikowany przez Miłosz Trener osobisty & Krav Maga Gdańsk 11 kwietnia 2018
Zdjęcia zmasakrowanej twarzy 26-latki, która miała zostać dotkliwie pobita przez tego znanego trenera personalnego obiegły media społecznościowe. Kobieta ma pękniętą czaszkę, rozcięty łuk brwiowy, posiniaczoną twarz i złamany nos.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Piknik, różowe włosy, internetowy detoks. [/b] Oto 30 rzeczy, które powinno się zrobić w lato chociaż raz
ALEKSANDRA GERSZ

Piknik, różowe włosy, internetowy detoks. Oto 30 rzeczy, które powinno się zrobić w lato chociaż raz

[b]Hans Solo kontratakuje! [/b] Raper z Pięć Dwa i członek Luxtorpedy o kondycji swojego serca i słuchu
WYWIAD

Hans Solo kontratakuje! Raper z Pięć Dwa i członek Luxtorpedy o kondycji swojego serca i słuchu

Marcin PonikowskiMarcin Ponikowski

Jim Jarmusch jeszcze nigdy nie był tak krytyczny wobec popkultury, swojej ojczyzny, kondycji planety, człowieka i jego ikon, a przede wszystkim względem swoich popularnych kolegów z branży. Wszyscy ci, którzy odsądzają go za film o zombie od czci i wiary w filmowy kunszt, powinni oglądnąć obraz jeszcze raz. Z potrójnym przymrużeniem oka.

MARSZ RÓWNOŚCI W BIAŁYMSTOKU

REAKCJE NA PRZEMOC I AGRESJĘ