
To miał być sprytny ruch Jacka Kurskiego, który miał podnieść oglądalność telewizyjnej Jedynki. Prezesowi TVP jednak nie do końca się to udało. Gdy "Big Music Quiz" przesunięto z TVP2 do TVP1, program Sławomira Zapały stracił niemal pół miliona widzów!
REKLAMA
Sławomir to zdecydowanie nie są wyżyny kultury. Prezes TVP Jacek Kurski uznał jednak, że narodowa telewizja powinna trafiać także w niezbyt wyrafinowane gusta. Tak można tłumaczyć wiosenną ramówkową nowość serwowaną z Woronicza.
"Big Music Quiz" oparty na francuskim formacie telewizyjnym pojawił się na antenie telewizyjnej Dwójki na początku marca. Show prowadzone przez Sławomira Zapałę, jednego z ulubieńców prezesa TVP, okazało się strzałem w dziesiątkę. Okazało się, że znaczna część Polaków wcale nie oczekuje od publicznych mediów ambitnego kina, nie mówiąc o teatrze czy muzyce klasycznej. Autor hitu "Miłość w Zakopanem", gwiazda Sylwestra pod Tatrami zgromadził przed małymi ekranami taką liczbę widzów, że Jacek Kurski mógł zacierać ręce z zadowolenia – pierwszy odcinek obejrzało ponad 2 mln widzów, zaś drugi przyciągnął blisko 1,5 mln.
Widzowie odpłynęli
Po tych odcinkach władze telewizji wpadły na genialny pomysł. Postanowiły program ze Sławomirem przesunąć z lżejszej tematycznie Dwójki do bardziej propagandowej Jedynki, by wspomóc oglądalność tego kanału. Od 6 kwietnia "Big Music Quiz" jest emitowany w TVP1 i... genialny pomysł nie wypalił.
Po tych odcinkach władze telewizji wpadły na genialny pomysł. Postanowiły program ze Sławomirem przesunąć z lżejszej tematycznie Dwójki do bardziej propagandowej Jedynki, by wspomóc oglądalność tego kanału. Od 6 kwietnia "Big Music Quiz" jest emitowany w TVP1 i... genialny pomysł nie wypalił.
Portal wirtualnemedia.pl podaje dane za firmą Nielsen Audience Measurement. Wynika z nich, iż program stracił grubo ponad 400 tys. widzów. Średnia oglądalność pierwszych odcinków show Sławomira w TVP2 wynosiła 1,6 mln widzów, z kolei średnia oglądalność trzech ostatnich odcinków emitowanych w TVP1 wyniosła 1,17 mln widzów.
Jacek Kurski wielokrotnie podważał wiarygodność danych o oglądalności podawanych przez Nielsena. Jednak - gdy firma podawała wysokie wyniki TVP (np. przy ważnych meczach lub skokach narciarskich) - chętnie się na te dane powoływał.
źródło: wirtualnemedia.pl