Z decyzją prokuratury w sprawie księdza z Poznania nie zgadza się mec. Jacek Dubois
Z decyzją prokuratury w sprawie księdza z Poznania nie zgadza się mec. Jacek Dubois Fot. Shutterstock.com

Prokuratura uznała, że ksiądz z Poznania, który nie wezwał pogotowia, gdy rodziło się jego dziecko, nie popełnił przestępstwa. Wczoraj podtrzymała decyzję, argumentując, że pomoc lekarzy i tak nie uratowałaby życia dziecka. – Osoba, która nie ma fachowej wiedzy medycznej nie ma oceniać, czy ta pomoc przyniesie jakiś skutek, czy jest za wcześnie na jej wezwanie, czy może za późno, tylko tę pomoc wezwać – ocenia dla nas mecenas Jacek Dubois.

REKLAMA
Ksiądz z Poznania nie wezwał pomocy do porodu swojego dziecka, które później zmarło. Prokuratura umorzyła śledztwo, bo według biegłych było za późno na uratowanie dziecka. Teraz stwierdziła, że decyzja była słuszna i nie ma potrzeby go wznawiać. Czy ksiądz jest od oceniania, jakie są szanse na uratowanie dziecka i czy warto wezwać pomoc?

Nie znając szczegółów sprawy, mogę powiedzieć, że obowiązkiem każdego z nas jest udzielenie pomocy każdej osobie, która znajduje się w niebezpieczeństwie. Jeśli tylko nie naraziłoby to nas lub kolejnych osób na utratę życia lub uszczerbek na zdrowiu.
Osoba, która nie ma fachowej wiedzy medycznej nie ma oceniać, czy ta pomoc przyniesie jakiś skutek, czy jest za wcześnie na jej wezwanie, czy może za późno, tylko pomoc wezwać. Poza tym, argument, że byłoby już za późno nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Dlatego nie zgadzam się z decyzją prokuratury, która nie znalazła podstaw do kontynuowania śledztwa.
Sprawy udzielenia pomocy reguluje artykuł 162 kodeksu karnego. Czytamy w nim, że trzeba udzielić pomocy, jeśli nie wymaga to pomocy lekarza.
Jeśli jakaś osoba jest w zagrożeniu, to mamy obowiązek jej pomóc. Nie powinno się oceniać, czy ona rzeczywiście uratuje komuś życie czy zdrowie, ale po prostu natychmiast wezwać odpowiednie służby. Mówienie, że byłoby już za późno to nie argument. W takim wypadku można by zostawić potrzebującego na ulicy mówiąc też, że już za późno. Przecież lekarza trzeba wezwać i tak, chociażby do stwierdzenia zgonu. Dlatego z jego wezwaniem nie należy czekać, tylko wezwać go jak najwcześniej.
Jak mogłaby się bronic osoba, która jednak takiej pogody nie udzieliła? Jest przecież, fragment kodeksu, który mówi, że nie ma obowiązku udzielenia pomocy, jeśli to naraża nas lub inne osoby. Jakie to sytuacje?
To może działać, gdy na przykład zdarzy się wypadek w górach i nie mamy szansy dotrzeć do poszkodowanego. Albo gdy ktoś jest bity przez grupę napastników i samemu jesteśmy narażeni na pobicie. Wtedy ten prawny przymus udzielenia pomocy nie obowiązuje. Ale nie w sytuacji, gdy mamy szansę zadzwonić po fachową pomoc i to się nie wiąże z żadnym niebezpieczeństwem dla nas.