
Pijarowcy Beaty Szydło, a obecnie Mateusza Morawieckiego nie popełnili przestępstwa zatajenia majątku. Prokuratura uznała, że wpisali do ostatniego oświadczenia majątkowego, że posiadają udziały w spółce Solvere i odmówiła wszczęcia śledztwa – podała "Rzeczpospolita”. Swoje wątpliwości w tej sprawie wyrażało wcześniej Centralne Biuro Antykorupcyjne.
REKLAMA
"Anna Plakwicz i Piotr Matczuk wpisali w ostatnie oświadczenia majątkowe posiadanie udziałów w spółce Solvere. Nie popełnili więc przestępstwa zatajenia majątku – czytamy na łamach "Rzeczpospolitej".
Wcześniej, jak pisała "Rz” Centralne Biuro Antykorupcyjne wykazało, że na założenie spółki pracując w Centrum Informacyjnym Rządu mieli zgodę przełożonego, czyli dyrektora generalnego Kancelarii Premiera. Ale jako dyrektorzy mają zakaz posiadania udziałów w spółkach prawa handlowego w ilości większej niż 10 proc. udziałów. Plakwicz i Matczuk mieli 60 proc. udziałów.
Od stycznia prokuratura w Warszawie prowadziła postępowanie wyjaśniające w sprawie zatajenia prawdy w oświadczeniach majątkowych.
Plakwicz i Matczuk zanim porzucili pracę w KPRM, założyli agencję Solvere. Ta odpowiadała m.in. za głośną kampanię "Sprawiedliwe sądy" (zlecona przez Polską Fundację Narodową). W ten sposób zwrócili uwagę agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego, którzy uznali, że oboje naruszyli przepisy ustawy antykorupcyjnej. Plakiewicz dorabiała zresztą nie tylko w PFN, ale i w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.
Ponad miesiąc temu Anna Plakwicz i Piotr Matczuk wrócili do pracy w CIR. Rozwiązali Solvere i pracują teraz dla premiera Mateusza Morawieckiego.
Źródło: rp.pl
