"Zanosi się na ciekawą noc" – ostrzegł Kuchciński. Ale do akcji wkroczył Terlecki i potoczyło się inaczej

Na środę zaplanowano głosowanie nad wnioskiem opozycji o odwołanie marszałka Marka Kuchcińskiego.
Na środę zaplanowano głosowanie nad wnioskiem opozycji o odwołanie marszałka Marka Kuchcińskiego. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Wyglądało na to, że dyskusja w Sejmie potrwa nawet i do białego rana. Tak przynajmniej można było przypuszczać po niby dowcipnym wpisie Marka Kuchcińskiego na Twitterze. Debata nad wnioskiem opozycji o odwołanie marszałka Sejmu zaczęła się pół godziny przed północą. Wicemarszałek Ryszard Terlecki zaskakująco szybko jednak zamknął posiedzenie. Głosowanie zaplanowano na środę rano.

"Szczególne pozdrowienia"
"Zanosi się na ciekawą noc..." – napisał późnym wieczorem na Twitterze Marek Kuchciński, żartując sobie z wniosku opozycji o jego odwołanie. Po czym dołączył pozdrowienia dla ekipy głównie anonimowych użytkowników portalu, których dwa lata temu skrzyknął Dominik Tarczyński. "Szczególne pozdrowienia dla #DrugaZmiana" – dodał marszałek. I pod postem aż zawrzało.
Ale dyskusja na Twitterze nie potrwała długo, bo i w Sejmie debata potoczyła się niezwykle szybko. Zaczęła się pół godziny przed północą, zakończyła zamknięciem posiedzenia przez wicemarszałka Ryszarda Terleckiego pół godziny po północy. Marszałek Marek Kuchciński poczuł się na tyle pewnie, że nawet nie odniósł się z mównicy do zarzutów opozycji. W jego obronie stanął jedynie w imieniu klubu PiS poseł Waldemar Buda. "Uzasadnienie wniosku jest pozorne. Nie ma żadnych powodów, by uznać je za rzeczowe. To wniosek polityczny" – mówił Buda.

"Narzędzie polityczne"
Wniosek opozycji przedstawiła w Sejmie Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej. Mówiła o niszczeniu zasad parlamentaryzmu i o tym, że Kuchciński jest w Sejmie jedynie narzędziem politycznym swojej partii. Tomasz Lenz z PO przypominał, że Kuchciński w ogóle nie zareagował, gdy posłanka Zwiercan głosowała na dwie ręce po myśli rządzących. A szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz przypominał o wyłączaniu mikrofonów politykom opozycji. "Ale prawdy pan nie zagłuszy, prawda zwycięży" – przekonywał.
Sejmowa arytmetyka wskazuje, że wniosek opozycji skazany jest na niepowodzenie. Głosowanie odbędzie się w środę rano. W tym samym bloku głosowań zapadnie też decyzja ws. wniosku o wotum nieufności wobec ministra kultury Piotra Glińskiego.

AKTUALIZACJA:

W porannym głosowaniu niespodzianki nie było – marszałek Marek Kuchciński stanowisko zachował.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...