
Do kopalni Zofiówka w Jastrzębiu Zdroju dotarły wojska Marynarki Wojennej. Żołnierze są wyposażeni w roboty do poszukiwań podwodnych. Ich sprzęt musi jednak najpierw przejść testy bezpieczeństwa, by mógł zostać użyty w poszukiwaniach.
REKLAMA
Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak poinformował na Twitterze, że do zasypanej kopalni Zofiówka w Jastrzębiu Zdroju wysłano żołnierzy Marynarki Wojennej. Wyposażeni w najnowocześniejszy sprzęt do poszukiwań podwodnych żołnierze pomogą ratownikom w poszukiwaniu trzech zaginionych górników. Wojskowi będą wyjątkowo przydatni w penetrowaniu rozlewiska, na które napotkali ratownicy z Zofiówki.
Dalsze poszukiwanie zaginionych górników jest utrudnione, ponieważ po tąpnięciu na głębokości 900 m utworzył się zbiornik wodny. Kiedy przejście zostanie udrożnione, nurkowie rozlewiskiem wodnym utworzą bazę, z której rozpoczną akcje poszukiwawczą. Ma ono około 300-400 metrów sześciennych. Na wypompowanie wody potrzeba 8-10 godzin. Wówczas będą mogli przez nie przejść ratownicy. Na miejscu są również nurkowie z KGHM Miedź.
Zgodnie z najnowszymi informacjami nie udało się zamontować jednej z pomp. To znacznie opóźni całą akcję ratunkową.
źródło: "Dziennik Zachodni"
