Manifestująca Stolica. "Marsz Wolności" ramię w ramię z marszem poparcia dla osób niepełnosprawnych

Manifestujący na Marszu Wolności w Warszawie
Manifestujący na Marszu Wolności w Warszawie Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta
"Marsz Wolności" to manifestacja opozycji przeciwko polityce rządu. Jest organizowany przez Platformę Obywatelską, Nowoczesną i Komitet Obrony Demokracji w Warszawie. Do opozycyjnego marszu dołączają też osoby popierające protestujących w sejmie opiekunów niepełnosprawnych. Równocześnie odbywa się też trzeci, a właściwie I marsz św Huberta - środowisk prawicowych, sympatyków o. Rydzyka i Jana Szyszko. Centrum Warszawy jest zupełnie zablokowane dla ruchu.

To jest marsz o wolne wybory, w którym będziemy mówić o praworządności, o podmiotowym, wolnym samorządzie, o tym wszystkim, co ważne i co dziś jest zagrożone przez centralistyczną politykę PiS - mówi lider PO Grzegorz Schetyna.
Na "Marszu Wolności" przemawiał prof. Andrzej Rzepliński. – Nie pozwalajmy w imię naszego marszu ku wolności, tego rowu pancernego, który od lat kopany jest między nami, bo to będzie prawdziwa tragedia. Jestem przekonany, że tym, którzy kopią ten rów, wypadną szpadle - apelował do zgromadzonych.
Wojciech Pszoniak: – Nie godzimy się na marginalizację Polski, nie godzimy się na dewastacje najważniejszych instytucji w Polsce. Musimy z tym walczyć razem! – mówił aktor znany m. in. z "Ziemi Obiecanej". Z kolei Daniel Olbrychski wyrecytował do mikrofonu fragment "Modlitwy" Juliana Tuwima:

"Lecz nade wszystko - słowom naszym,
Zmienionym chytrze przez krętaczy,
Jedyność przywróć i prawdziwość:
Niech prawo zawsze prawo znaczy,
A sprawiedliwość - sprawiedliwość"

Trio aktorów (Olbrychski, Pszoniak, Seweryn) odegrało też fragment "Ziemi Obiecanej".
Z manifestującymi chcieli się spotkać bohaterowie ostatnich tygodni. Na drodzę stanęła im straż marszałkowska.

Uczestniczy marszu będą nieść wielką biało-czerwoną flagę.
Na manifestacji roi się też od polityków i działaczy.

Studio na żywo na pl. Zamkowym prowadzi Platforma Obywatelska.

Studio przed #MarszWolności, prowadzą Jarosław Makowski i Agnieszka Pomaska. Bądźcie z nami!

Opublikowany przez Platforma Obywatelska 12 maja 2018
Równocześnie trwa też "Marsz Św. Huberta", który zrzesza środowiska prawicowe (w tym ONR) oraz sympatyków o. Rydzyka i Jana Szyszko.
Po Marszu Huberta doszło do przepychanek między ONR, a ich przeciwnikami. Interweniowała policja.
Oficjalnie marsze ruszyły o 13:00. W zeszłym roku przez Warszawę przeszła podobna manifestacja.

Kolejne przemowy
O godz. 15:00 na Placu Zamkowym zaczęli przemawiać m.in. Grzegorz Schetyna oraz Katarzyna Lubnauer. Lider Platformy Obywatelskiej zapewnił, że koalicja jego partii z Nowoczesną przyniesie wymierne skutki. – Tworzymy koalicję obywatelską. Jesteśmy z Nowoczesną, jesteśmy z innymi środowiskami. Jesteśmy otwarcia na wszystkie ugrupowania, które wiedzą, jak ważne dla nas są wolność i szacunek do Konstytucji. Zbudujemy taką koalicję, która wygra te wszystkie, cztery, wybory – powiedział.


Schetyna wywołał później posła PO Krzysztofa Brezję, który za sprawą m.in. ujawnienia afery związanej z nagrodami dla ministrów rządu Beaty Szydło mocno przyczynił się do spadku poparcia Prawa i Sprawiedliwości w sondażach. – Oni są chciwi, jak wielka, oślizgła pijawa, która dossała się do portfeli Polaków. Doją ile mogą, wy to widzicie. To jest tylko ich siła, a naszą siłą jesteście wy, wasze serca pełne wolności. Ja im nie odpuszczę, wy im nie odpuścicie. Apeluję do was - zgłaszajcie do nas wszelkie przypadki łamania prawa i dojenia kasy. Zwrócą co do złotówki! – powiedział Brejza.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...