Czy wizyta Lecha Wałęsy w Sejmie przerwie impas w sprawie przepustek?
Czy wizyta Lecha Wałęsy w Sejmie przerwie impas w sprawie przepustek? Fot. Robert Górecki / Agencja Gazeta

Lech Wałęsa zaskoczył internautów swoim wpisem na Twitterze. Były prezydent rozważa przyjazd do Sejmu, żeby wesprzeć tych, którzy od kilku dni próbują się tam dostać. Stwierdził, że proszą go o to obywatele. Czy Wałęsa zostanie wpuszczony do środka?

REKLAMA

Od kilku dni Sejm zamienił się w istną twierdzę. Dlaczego? Wszystko przez decyzję Kancelarii Sejmu. "Od środy 25 kwietnia ulegają zmianie zasady wstępu na teren kompleksu sejmowego. Z przyczyn organizacyjnych i bezpieczeństwa przyznawanie jednorazowych kart wstępu zostaje zawieszone. Jednocześnie dostęp do Sejmu pozostaje możliwy dla posiadaczy stałych i okresowych kart wstępu. Decyzja Straży Marszałkowskiej, w porozumieniu z kierownictwem Kancelarii Sejmu, ma charakter tymczasowy i ukierunkowana jest przede wszystkim na zapewnienie bezpieczeństwa i porządku na administrowanym terenie" – poinformowano.

Oznacza to, że do budynku nie mogą wejść posiadacze przepustek tymczasowych, tylko posiadacze stałych lub okresowych kart wstępu. Boleśnie przekonały się o tym Wanda Traczyk-Stawska, żołnierz Powstania Warszawskiego oraz Janina Ochojska, szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej, które "pocałowały klamkę" Sejmu. Marszałek Marek Kuchciński w związku z trwającym protestem osób niepełnosprawnych odwołał także obrady Sejmu Dzieci i Młodzieży. Czy inaczej będzie, kiedy do Sejmu przyjedzie sam prezydent?

Lech Wałęsa poinformował na Twitterze, że zastanawia się nad takim krokiem. "Piszą do mnie Obywatele i proszą żebym przyjechał do Sejmu. Rozważam taką decyzje" – napisał Wałęsa. Wpis byłego prezydenta spotkał się z pozytywnym odzewem internautów. "Nie ma na co czekać. Trzeba jechać. Koniecznie"; "Też uważam, ze Pan powinien. I niech Pan wezwie ludzi pod Sejm. Nie można zostawiać osób niepełnosprawnych samych!" – piszą pod postem Wałęsy.

Protest niepełnosprawnych i i ich rodzin trwa od 18 kwietnia. Część z ich postulatów została spełniona, oprócz najważniejszego. Protestujący domagają się dodatku na życie 500 zł dla niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia.