Janusz Wojciechowski chce zmian w prawie dotyczących kierowców i potrącenia pieszego.
Janusz Wojciechowski chce zmian w prawie dotyczących kierowców i potrącenia pieszego. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

"Pan Wojciechowski po raz kolejny pokazuje, że jest totalniakiem" – w ten sposób pomysł byłego prezesa PSL, potem europosła PiS, a obecnie audytora w Europejskim Trybunale Obrachunkowym skomentował Łukasz Warzecha. Co tak oburzyło publicystę? To, że Janusz Wojciechowski a priori zakłada, że w przypadku potrącenia pieszego na przejściu, zawsze winny jest kierowca.

REKLAMA
Nie ma wątpliwości, że tak jest z reguły. Ale zawsze? Bez względu na okoliczności? Na przykład - także wtedy, gdy pieszy wejdzie na pasy przy włączonym czerwonym świetle?
Uznały, że zdążą przejść
Prawnik, polityk, wielokrotnie występujący jako ekspert w "Sprawie dla reportera", zabrał głos w kwestii bulwersującego wypadku drogowego, do jakiego doszło w ubiegłym roku na drodze krajowej 19 między Lubartowem a Lublinem. Dwie starsze kobiety (80 i 84 lata) zostały potrącone na przejściu dla pieszych w miejscowości Niemce. Z opisu zamieszczonego na portalu salon24.pl wynika, iż panie widziały zbliżający się samochód, ale uznały, że jest on na tyle daleko, że zdążą przejść.
Kobiety zostały ranne, prokuratura zaś umorzyła postępowanie w sprawie wypadku. Śledczy oparli się na opinii biegłego, że "bezpośrednią przyczyną zaistnienia przedmiotowego wypadku drogowego było nieprawidłowe zachowanie pieszych t.j. [...] oraz [...], które widząc zbliżający się pojazd miały obowiązek zachować szczególną ostrożność". Decyzja prokuratury oburzyła Janusza Wojciechowskiego. Na Twitterze napisał on, iż "dopóki kierowcy nie usłyszą, że odpowiadają karnie za każde (każde!) potrącenie na pasach, dopóty Polska będzie biła tragiczne rekordy śmierci na przejściach dla pieszych".
"Totalniak"
Czy faktycznie należy z góry zakładać, że bezwględnie w każdym przypadku za potrącenie na przejściu dla pieszych odpowiada kierowca? Publicysta Łukasz Warzecha ma poważne wątpliwości i ostro skrytykował postawę Janusza Wojciechowskiego.
Janusz Wojciechowski w czasie kampanii prezydenckiej był twarzą tzw. Dudapomocy. Po wyborach została ona przekształcona w Biuro Interwencyjnej Pomocy Prawnej w Kancelarii Prezydenta RP.