Walka o schedę po Jarosławie Kaczyńskim może być w PiS zażarta - wskazuje sondaż IBRiS.
Walka o schedę po Jarosławie Kaczyńskim może być w PiS zażarta - wskazuje sondaż IBRiS. Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Co tu kryć - zdecydowanego lidera nie ma. W partii rządzącej liczy się tylko prezes i nie bardzo wiadomo, kto mógłby go w przyszłości zastąpić. Instytut Badań Rynkowych i Społecznych na zlecenie "Rzeczpospolitej" zapytał Polaków o to, kto ma największe szanse na sukcesję po Jarosławie Kaczyńskim. Jasnej odpowiedzi brak, a to wskazuje, że w partii może dojść do zażartej walki.

REKLAMA
– Jarosław Kaczyński ma pełną kontrolę nad tym, co się dzieje w partii – mówił niedawno w TVN24 Joachim Brudziński, który w zastępstwie przebywającego w szpitalu prezesa przewodził obradom Komitetu Politycznego PiS, gdzie wyłoniono kandydatów na prezydentów wielu miast. Szef MSWiA zaznaczał przy tym: "Ci wszyscy, łącznie z tymi wszystkimi delfinami czy tymi, którym być może roi się w głowie coś na kształt zamiany pana premiera Kaczyńskiego albo zastąpienia go na stanowisku szefa partii, muszą jeszcze uzbroić się w długą, i to bardzo długą cierpliwość".
IBRiS na zlecenie "Rzeczpospolitej" zapytał Polaków o to, kto w przyszłości mógłby stanąć na czele Prawa i Sprawiedliwości. Obecny nr 2. w partii, Joachim Brudziński, nie zajął na tej liście miejsca pierwszego. Wyprzedził go premier Mateusz Morawiecki.
Następcy Jarosława Kaczyńskiego w PiS wg IBRiS

1/ Mateusz Morawiecki - 14,4 proc.
2/ Joachim Brudziński - 9 proc.
3/ Beata Szydło - 8,6 proc.
4/ Andrzej Duda - 7,4 proc.
5/ Zbigniew Ziobro - 5,4 proc.
6/ Jarosław Gowin - 4,2 proc.
7/ Antoni Macierewicz - 3,4 proc.
8/ Mariusz Błaszczak - 2,7 proc.
9/ Piotr Gliński - 2,1 proc.

"Rzeczpospolita"
Jak widać, różnice w wynikach poszczególnych polityków nie są duże. Ale w badaniu pada jeszcze jedna, duża liczba. Blisko 43 proc. badanych nie potrafi wskazać nikogo, kto mógłby zastąpić Jarosława Kaczyńskiego. Prof. Norbert Maliszewski, politolog z UKSW, w rozmowie z "Rzeczpospolitą" komentuje, że badani prawdopodobnie nie wyobrażają sobie istnienia PiS bez Jarosława Kaczyńskiego. – Ich zdaniem nie ma takiej osoby, która mogłaby utrzymać jedność tego obozu – stwierdza politolog.
Jeszcze nieco inne liczby padają, gdy weźmie się pod uwagę wyłącznie elektorat PiS. W tym wypadku nawet zmienia się kolejność kandydatów do sukcesji. Na pierwszym miejscu wyborcy PiS też stawiają Mateusza Morawieckiego (23 proc.), ale na drugim miejscu wymieniają już Beatę Szydło (16 proc.), na trzecim prezydenta Andrzeja Dude (9 proc.) i dopiero na czwartym Joachima Brudzińskiego (8 proc.).
źródło: rp.pl