
Marek Sawicki z PSL, który stracił swoją posadę w związku z aferą taśmową, za pieniędze podatników pojawiał się w spotach kierowanego wtedy przez niego ministerstwa rolnictwa. Mimo fali krytyki, resort podpisał kolejną umowę na reklamówkę z udziałem ministra. W dniu jego dymisji.
W tym samym dniu, gdy Marek Sawicki składał dymisję ze swego urzędu, polityczna machina w ministerstwie wciąż działała. W ramach reklamy rolnictwa miał na ekranach naszych telewizorów po raz kolejny zagościć uśmiechnięty członek PSL Marek Sawicki.
W wielu punktach umowy na różne formy reklamy, które mają pojawić się w prawie wszystkich mediach, zapisano, że musi się w nich znaleźć minister. Nie będzie to już jednak Marek Sawicki. Na atakowanie nas z każdego telewizora, gazety i z internetu szansę zdobędzie pewnie następca polityka PSL.
Przeczytaj także: TVP sponsoruje ministra z PSL? Tonie w długach, ale daje mu 80 proc. rabatu na spot promocyjny
źródło: "Rzeczpospolita"
