Roman Giertych napisał list do posła Pięty, w którym gratuluje mu obywatelskiej postawy.
Roman Giertych napisał list do posła Pięty, w którym gratuluje mu obywatelskiej postawy. Fot. Krzysztof Hadrian / Agencja Gazeta

Były wicepremier Roman Giertych w liście otwartym do posła PiS Stanisława Pięty dziękuje mu za obywatelską postawę i godną podziwu "autodenuncjację". "Dokonał Pan czynu szlachetnego – a mianowicie autodenuncjacji. To godne pochwały i bardzo rzadkie muszę Panu powiedzieć. My adwokaci właściwie tego nie zalecamy" – pisze Giertych.

REKLAMA
Roman Giertych w pierwszych sowach listu zwraca uwagę, że zwykle nie pisuje do takich osób jak poseł Stanisław Pięta. Zanim jednak ktoś chciałby choćby pomyśleć, że za tym stwierdzeniem kryje się próba obrażenia posła PiS, to warto zwrócić uwagę, że Giertych... chwali parlamentarzystę. Gratuluje mu postawy godnej pochwały. Chodzi mianowicie o słowa Pięty, który publicznie przyznał się do tego, że jako poseł wystąpił w obronie koleżanki ściganej przez bezdusznego komornika.
"Dokonał Pan czynu szlachetnego, a mianowicie autodenuncjacji. To godne pochwały i bardzo rzadkie muszę Panu powiedzieć. My adwokaci właściwie tego nie zalecamy" – pisze Giertych. "Art.228 kk mówi, że działanie funkcjonariusza publicznego (a takim działaniem funkcjonariusza jest bez wątpienia interwencja poselska) powiązane z korzyścią osobistą (a tu doktryna mówi wyraźnie, że jest nią seks) to przestępstwo" – dodaje mecenas.
"Mam nadzieję, że teraz sam Pan napisze interpelację do Ziobry, aby szybko wszczął postępowanie w tej sprawie. To byłby logiczny ruch, aby nie czekać na zawiadomienie opozycji" ironizuje na koniec Roman Giertych. Trudno mecenasowi nie przyznać racji, praktyka ostatnich dni wskazuje na to, że z każdą kolejną wypowiedzią poseł Pięta coraz bardziej się pogrąża.

"Romans i praca w PKN Orlen"

W piątek "Fakt" ujawnił, w jaki sposób Pięta próbował załatwić swojej kochance pracę m.in. w PKN Orlen. "W Płocku jest Orlen i jeżeli dostaniesz tam pracę, to pójdziesz tam pracować. Rozmawiałem. Jeżeli powiedzą, że masz zgłosić się, to zgłosisz się. (...) Co do wykonywania poleceń to to jest bezwzględna konieczność" – napisał do niej. W sobotę w rozmowie z Niezalezna.pl poseł Pięta tłumaczył się z rzekomego romansu. – Oskarżenia o to, iż miałem załatwić komuś pracę w PKN Orlen, są całkowicie bezpodstawne, nie oparte na żadnych faktach – zaznaczył w rozmowie z dziennikarką Niezalezna.pl.