Niektórzy zwracają uwagę, że w ostatnich tygodniach olsztyńska policja ma szczególnie dużo pracy.
Niektórzy zwracają uwagę, że w ostatnich tygodniach olsztyńska policja ma szczególnie dużo pracy. Fot. Screen/Twitter/Policja Olsztyn

To może komuś wydawać się nieprawdopodobne. Rano kolega zwraca uwagę na to, że w Olsztynie ostatnio często ktoś ginie. Tylko w ostatnim miesiącu jedno ciało wyciągnięto z jeziora, drugie znaleziono koło basenu, a wcześniej pięć w ciągu doby. Gdy zaczynam badać temat, pojawia się świeża informacja. W poniedziałek na ciało mężczyzny przy ul. Stalowej natyka się jeden z przechodniów. "To już nie jest śmieszne" – skomentował ktoś w sieci. Czy coś naprawdę dzieje się w tym mieście? Bo policja ma zupełnie inne zdanie.

REKLAMA
Każdy ze śmiertelnych przypadków, który miał miejsce w Olsztynie w ostatnim kwartale nie ma z drugim nic wspólnego, ale i tak wszystko razem brzmi dość zagadkowo i tajemniczo, co niektórzy mieszkańcy ochoczo podchwytują.
"Może ktoś chce, żeby "Ojciec Mateusz był kręcony w Olsztynie, a nie w Sandomierzu" – komentuje z przymrużeniem oka jeden z mieszkańców. Ale innym najwyraźniej do śmiechu nie jest. "Straszne! Co się dzieje?", "Co się dzieje w tym Olsztynie, aż strach", "To już nie jest śmieszne" – takie komentarze pojawiły się pod poniższym wpisem. Lokalny portal napisał w poniedziałek, że w Olsztynie znaleziono kolejne ciało. Jakby w Olsztynie miała się rozgrywać na naszych oczach akcja jakiejś powieści kryminalnej.
"Nie ma żadnej psychozy"
Policja odbiera takie komentarze jako reakcję na niesprawdzone doniesienia. Podkomisarz Krzysztof Wasyńczuk, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie, mówi nam, że osoba znaleziona w poniedziałek to najprawdopodobniej osoba bezdomna, a informacje o "kolejnym ciele w Olsztynie" wprowadzają ludzi w błąd. – Z naszych informacji wynika, że to była osoba bezdomna, nadużywająca alkoholu, najprawdopodobniej doszło do zatrzymania krążeniowo-oddechowego – wyjaśnia policjant.
Tyle że od jakiegoś czasu hasło "kolejne ciało znalezione w mieście" działa na niektórych mieszkańców tak, że zastanawiają się, dlaczego akurat w Olsztynie takich przypadków jest ostatnio sporo. Również w województwie zdarzył się niedawno przypadek, o którym mówiono w całej Polsce – to głośna sprawa 17-letnich braci bliźniaków pociętych nożami. Ciało jednego znaleziono przy polnej drodze we wsi Jeglia, drugi, w ciężkim stanie trafił do szpitala w Olsztynie. Pod koniec maja odnaleziono ciało zaginionego w czasie Juwenaliów młodego mężczyzny.
– Nie ma żadnej psychozy, ale mówi się o tym w domach, zwłaszcza osoby starsze. Wcześniej nie było tylu przypadków, co w ostatnim kwartale, a kilka z nich było zaskakujących. Co ciekawe, zdarzyły się w centrum miasta lub jego pobliżu. I ludzie zastanawiają się dlaczego, bo w mieście jest monitoring – mówi naTemat Łukasz Kozłowski z portalu Olsztyn.com.pl.
Przypadkowa mieszkanka Olsztyna: – Mnie to bardzo ciekawi! Czytam doniesienia na ten temat, rozmawiam ze znajomymi, studentami. Tych przypadków jest ostatnio naprawdę dużo.
logo
Komentarze internautów. Fot. Screen/http://olsztyn.wm.pl/521378,Kolejne-cialo-znaleziono-w-Olsztynie.html
Na dnie jeziora znaleziono broń
W jeden z czerwcowych weekendów z Jeziora Długiego wyłowiono ciało mężczyzny z raną postrzałową głowy. Ciało dryfowało na wodzie i mimo rozpowszechniania fotografii mężczyzny, do dziś nie udało się ustalić jego tożsamości. Na dnie jeziora znaleziono potem broń, z której najprawdopodobniej się zastrzelił.
"W ostatnim czasie olsztynianie mają prawo odczuwać zaniepokojenie liczbą tragicznych zdarzeń, o jakich się dowiadują" – zwracał wówczas uwagę portal Olsztyn.wm.pl.
Wcześniej niedaleko basenu, znaleziono ciało 89-letniego mężczyzny. Tu również mówiono o ranie postrzałowej.
– Tych dwóch spraw zupełnie nie łączymy. Jedna to było samobójstwo, druga to zabójstwo. Przypadek sprawił, że nastąpiły w krótkim czasie po sobie, ale nie miały miedzy sobą żadnego związku. W obu przypadkach w dalszym ciągu trwa prokuratorskie śledztwo – mówi nam podkom. Wasyńczuk.
Przyznaje, że jakiś czas temu, zarówno policja, jak i prokuratura, zamieściły komunikat w lokalnych mediach, by uspokoić społeczeństwo. – Artykuł w lokalnej gazecie wywołał pewien niepokój w społeczeństwie, ale wyprostowaliśmy te doniesienia, przekonując mieszkańców, że te sprawy nie mają ze sobą związku – podkreśla policjant.
"W tak w krótkim czasie tyle ciał"
W połowie kwietnia również w naTemat pisaliśmy jednak o serii tajemniczych zgonów w tym mieście. Tylko w ciągu jednej doby odnaleziono tam pięć ciał. Przewodnicząca Rady Miasta Helena Teresa Ciunel mówi nam, że sama się tym wówczas zainteresowała, osobiście pytała o te przypadki komendanta policji.
– To było coś nietypowego, że tak w krótkim czasie znaleziono tyle ciał. Spytałam władze mundurowe, usłyszałam, że to był zbieg okoliczności, nie dopatrzono się w tych przypadkach sensacyjnych i zagadkowych przyczyn – mówi naTemat. Dodaje, że w środę jest sesja Rady Miasta i być może znów spyta policję o ostatnie sprawy.
– Z tamtych pięciu przypadków można powiedzieć, że cztery to były nagłe zgony. Chodziło o zatrzymanie krążeniowo-oddechowe, osoby nadużywające alkoholu, osoby mieszkające samotnie. A jeden przypadek to zdarzenie losowe. Był to student, obcokrajowiec, który wypadł przez okno. Czasem komentarze internautów wywołują niepotrzebne spekulacje – wyjaśnia podkomisarz Krzysztof Wasyńczuk.
– Chciałbym uspokoić, że nie ma żadnego niebezpieczeństwa – podkreśla.