
Prezydent Lech Wałęsa ostrzegał, że jeśli ktoś zechce mu przeszkodzić, gdy będzie bronił niezależności polskich sądów, to ma pozwolenie na broń i może jej użyć. Teraz policja sprawdza, czy są podstawy do cofnięcia byłem prezydentowi pozwolenia na posiadanie broni, a szef MSWiA Joachim Brudziński sugeruje, że Wałęsa jest groźnym psychopatą.
REKLAMA
Lech Wałęsa ostatnio chwalił się na Twitterze, że ma pozwolenie na posiadanie broni, co więcej – że ma broń i jeśli ktoś siłą będzie próbował powstrzymywać go, gdy będzie walczył o niezależne sądy, to jej użyje. Na reakcję odpowiednich służb nie trzeba było długo czekać. Policja rozpoczęła sprawdzanie, czy Lech Wałęsa dopełnił wszelkich formalności w związku z posiadaną bronią. Przede wszystkim trwa teraz sprawdzanie, czy przeprowadzał okresowe badania, jak zobowiązują do tego przepisy Ustawy o Broni i Amunicji.
Z kolei Joachim Brudziński, któremu jako szefowi MSWiA podlega policja, nie ma wątpliwości co do tego, że policja powinna jak najszybciej sprawdzić, czy Lech Wałęsa może posiadać broń. Na Twitterze sugeruje wręcz, że jeśli ktoś grozi jej użyciem, to albo jest niezborny emocjonalnie, albo jest groźnym psychopatą. W żadnym z takich przypadków nie można otrzymać pozwolenia na posiadanie broni, nawet jeśli jest się laureatem pokojowej Nagrody Nobla.
