Paryż szaleje po przylocie francuskich piłkarzy z Rosji, gdzie zwyciężyli w piłkarskich mistrzostwach świata.
Paryż szaleje po przylocie francuskich piłkarzy z Rosji, gdzie zwyciężyli w piłkarskich mistrzostwach świata. Fot. TFI

Mistrzowie tegorocznego mundialu wracają w chwale na Pola Elizejskie. Francuzów opanowało prawdziwe szaleństwo. I nie ma się czemu dziwić. Wszakże puchar mistrzów po 20 latach powrócił do Paryża.

REKLAMA
Vive la France! Choć większość kibicowskiej społeczności w finale mistrzostw świata w Rosji wspierała reprezentację Chorwacji, Trójkolorowi pokazali dlaczego od początku byli uważani za faworytów rosyjskiego mundialu. I choć o wolnych i karnych z czapki można by długo dyskutować, to Francuzi pokonując Chorwatów 4:2, znaleźli się w piłkarskim niebie.
Ogon ludzi na ulicach Paryża zdaje się nie mieć końca. Tylu kibiców na własne oczy chce zobaczyć Mbappe, Pogbę, Griezmanna i innych najlepszych aktorów spektaklu, który przez miesiąc był udziałem fanów piłki z całego świata.
Po drodze do finału w Łużnikach, Francuzi nie przegrali żadnego meczu. W grupie pokonali Australię i Peru oraz zremisowali z Danią. W 1/8 finału Les Bleus zagrali jeden z najpiękniejszych meczów mundialu - wygrane 4:3 spotkanie z Argentyną. Następnie przyszedł czas na zwycięstwa z Urugwajem i Belgią.
I w końcu to najważniejsze. 15 lipca 2018 roku Francuzi pokonali Chorwatów, dzięki czemu Didier Deschamps po raz drugi w życiu mógł wznieść puchar mistrzów. 20 lat temu jako zawodnik. W niedzielę jako trener.
Niestety jeszcze w niedzielę doszło do przykrych, chuligańskich incydentów. Radość z wygranej w finale mundialu na ulicach francuskich miast przerodziła się w burdy. Grupy młodych ludzi atakowały policjantów, plądrowały sklepy i niszczyły samochody. Widzieliśmy mnóstwo przerażających obrazków z Paryża, Lyonu, czy Nicei.
Jak na razie z poniedziałkowej celebracji zwycięstwa Francuzów do naszych oczu docierają wyłącznie obrazki szczęśliwych kibiców. Dumnych fanów, których setki tysięcy otaczają odkryty autokar, którym poruszają się wielcy zwycięzcy tegorocznego mundialu.